sdms blog

Twój nowy blog

3 komentarzy

Nah… znów wiersz…

Dlaczego miałbym
wyrzec się
tego wszystkiego, co czuję?
Dlaczego teraz,
gdy kocham
miałbym zrezygnować z Ciebie?
Być może to uczucie
nie ma najmniejszego sensu,
a jednak
mimo łez w mych oczach
chcę być z Tobą.
Lecz Ty
po tej krótkiej chwili szczęścia
odrzucasz mnie,
jakbym był starą zabawką.
Czemu tak bardzo mnie ranisz?
Gdybyś tylko zechciała
ze mną porozmawiać…
Lecz Ty, wolisz milczeć…
Czy już nic dla Ciebie nie znaczę?

Boże mój
czemu każesz mnie
tak bardzo
za moje grzechy?
Czyż moja skrucha
nie jest dość wielka?
Przecież wiesz,
że gdybym tylko mógł
odwróciłbym
bieg wydarzeń.
Ale nie jestem Tobą
i tylko mogę
żałować.
Oto stoję przed Tobą
w pokorze,
z tym bólem,
który jest we mnie
i proszę,
byś mi wybaczył.
Wszak jesteś miłosierny.
O to Cię proszę,
byś dał mi
jeszcze jedną
szansę.
Ty wiesz najlepiej
ile się nauczyłem
i wiesz, że nigdy już
nie chcę
popełniać takich błędów.
Wysłuchaj dziś
syna swego przybranego.
Amen.

I znów jeden krok dalej….

Skąd w nas tyle
zła,
nienawiści,
wściekłości?
Skąd ta niezwykła
obojętność?
Czy nie powiesz mi
już więcej
nic?
Czemu jednego dnia
tak blisko,
drugiego zaś
tak daleko?
Nie znasz mnie przecież,
więc czemu
odbierasz mi prawo
do bycia poznanym?
Jeszcze wczoraj
tak bardzo chciałaś
mnie poznać,
a dziś chcesz wymazać
ze swojej pamięci.
Dlaczego zabraniasz mi
błądzić?
Odważ się
na chwilę rozmowy,
byśmy oboje
zrozumieli
swoje cierpienie.
Czyż to milczenie
nie sprawia, że
cierpisz
jeszcze bardziej?
Bo ja już dłużej
nie zniosę
tak wielkiego
cierpienia.

Dziś doszedłem do wniosku, że jestem masochistą… Bo każdy normalny człowiek na moim miejscu już dawno dałby sobie spokój – szczególnie po analizie i zrozumieniu tego wszystkiego… A ja? Ja nie potrafię sobie dać spokoju – coś we mnie mówi, że jednak to jeszcze nie jest koniec hm…

Jutro jadę do Rzeszowa… Wracam w sobotę :>… hmm… Ostatnie studium animatorskie przed wakacjami… Co dalej? Dwa turnusy RAMu w Majdanie Sopockim… Jakie będą? Zobaczymy – pewnie inne niż poprzednie :)… Już się doczekać nie mogę… O tak – wakacje mi się z pewnością przydadzą… I taki Boży doping – doładowanie :)… Chociaż trochę żałuję, że nie pojadę z Monią i Hubertem (i kim tam jeszcze.. Syli? Michał?…) na TE… Ale nie można mieć wszystkiego :)… No a 21 sierpnia egzamin na studia…

A tak skoro o wakacjach to w tym roku mam być animatorem i dochodzę do wniosku, że mam trochę stresa… No ale może jakoś to będzie :)… Powtarzając za św. Pawłem „Skoro Bóg z nami – któż przeciwko nam” :)…

A tak w ogóle jest ZA GORĄCO!!… No ja wiem, że czerwiec, że wakacje i w ogóle, ale tego no… Ja się gotuję normalnie :>… Uch… I różaniec mi się zepsuł, ale sobie naprawiłem stojąc na przystanku :P…

I znalazłem gumkę do włosów!! :P Co prawda musiałem połowę rzeczy z biurka wywalić, ale się udało… No i przynajmniej mam względny porządek :P…

Ech… No i dzisiaj pozdrowienia specjalne dla wszystkich ludków z for dyskusyjnych o! :)…

Czas
nie zatrzymał się
- dla nas -
w miejscu.
Czas popłynął
naprzód
niczym górski potok,
szybko,
niestrudzenie,
narowiście.
Czas nie zmienił
ani jednej chwili
na lepszą.
Nie oszczędził nas,
choć tak bardzo
chcieliśmy,
by było inaczej.
Dzisiaj
nie mamy już
nawet jednej chwili
dla siebie.
Dzisiaj
mamy
tylko
łzy.

Postąpiłem krok do przodu… Co dalej?… Zobaczymy co przyniesie dzień jutrzejszy…

Gratulacje dla naszych chłopaków za postawę w meczu z Niemcami… Szkoda, że z Ekwadorem nie było tak pięknej piłki.. Dziś pokazaliśmy prawdziwą klasę… Jeszcze mamy szansę na drugie miejsce w grupie… Niewielką, bo niewielką, ale nie takie cuda Bóg działał… Panie, teraz wszystko w Twoich rękach…

Dziękuję Moni za spacer… Pozdrawiam Syli (nie słyszałaś, jak Ci mówiłem „cześć”? Trochę osłabiony byłem i może nie było mnie słychać :P)…

Są dni,
kiedy
mam ochotę
spalić się cały
i odrodzić z popiołów.

Chwile, gdy
chciałbym
wyrwać serce swe,
by przestało bić
dla Ciebie.

Są takie,
kiedy
mógłbym umrzeć
bez zastanowienia,
by nie myśleć.

Jest dziś,
gdy mimo cierpienia
egzystuję,
by jutro móc
żyć.

Chciałbym w tym miejscu podziękować Moni za wszystko, co dla mnie robi :)… I Hubertowi :)… Dzięki Wam za wszystkie rozmowy, za wsparcie, za rady, za modlitwę, po prostu za wszystko :)…

Co do mnie to trwam zawieszony pomiędzy istnieniem, a nieistnieniem… Sam już nie wiem, w którym miejscu się znajduję… Czy idę, czy stoję?… Czuję się jakbym był ślepy… Mam wrażenie, że gdzieś po drodze coś przegapiłem – jakiś wielki fragment układanki…

I nadal będą tu się pojawiać wiersze raczej bez dłuższych komentarzy… Wiersze związane z jedną osobą…

I na koniec chciałbym pozdrowić Ewę… No masz ci los – doczekałaś się :)…

Gdybym mógł przestać myśleć
O Tobie choć na chwilę
Czy wtedy bym zasnął?
I gdybym śnił
Śpiąc w samotności
Czy choć tak
Byłabyś ze mną?
Każda sekunda bez Ciebie
Jest niczym wieczność
Chciałbym zasnąć
By móc być z Tobą
Cały czas…

Dlaczego nie mogę przestać o Tobie myśleć choćby na chwilę? I tak tego nie przeczytasz – bo i jak… Chciałbym tylko wiedzieć dlaczego… Czy to się nigdy nie skończy?… Wszystko oddaję Bogu…

Nadzieja umiera ostatnia – moja nie umarła…

Jesteś tak blisko
A jednak
Tak bardzo daleko
Gdybym
Wyciągnął rękę
Musnąłbym
Opuszkami palców
Twą twarz
Niemógłbym jednak
Postąpić naprzód
By Cię dotknąć
To Ty
Jeśli chcesz
Musisz
Mnie
Pocałować…

Wiersz dedykowany mojej siostrze bliźniaczce jednojajowej Moni :)…

Gdybyśmy urodzili się
Przed laty
Trwałaby wojna
Między naszymi ojcami
I gdybym
Wtedy Cię poznał
Zapewne bym
Nienawidził
Bo chociaż król
Nie rządził
Sumieniami
To świat
Właśnie wtedy
Dzielił się na części
Moją
I Twoją
Lecz dziś
Po tylu latach
Wszyscy
Otwieramy się
Na prawdę
Że tak naprawdę
Więcej nas łączy
Niż dzieli
I właśnie dlatego
Potrafimy rozmawiać
I dlatego
Potrafimy się śmiać
I ufać sobie
Choć tak naprawdę
To nasze pierwsze
Spotkanie…

W tej ciszy,
zatopiony pośród myśli,
śnię.
Gdybym mógł
zapanować nad czasem
sprawiłbym,
żeby ta jedna krótka chwila
trwała
tak długo,
jak to tylko możliwe.
A może
poszedłbym naprzód,
by wiedzieć,
jak się zakończy
nasze kolejne
spotkanie…

Samotność
zawsze była moją towarzyszką.
Od najmłodszych lat
nie mogę
od niej się uwolnić.
Dzisiaj,
kiedy byłaś tak blisko,
nie czułem
się samotny,
lecz,
gdy Ciebie zabrakło,
mimo szczęścia tych kilku chwil
spędzonych razem
odczułem ją
ze zdwojoną siłą.
Samotność
to
zazdrosna
towarzyszka.


  • RSS