sdms blog

Twój nowy blog

O tak nie ma do jak nieporozumienie ;)….. Wczoraj napisałem, że będę pytany z biologi, a dzisiaj rano skapłem się, że biologię mam dopiero jutro ;P…. No ale bez pytania się obyć nie mogło i tym to sposobem zarobiłem 1 z polskiego… No ale to się poprawi ;P…..
A tak pozatym to było dziś nawet fajnie… Na fizyce zrobiliśmy 3 zadania i nic pozatym ;), matmy nie było i mieliśmy lekcję z panią pedagog ;P… a na chemii przełożyła sprawdzian ;)…
Właśnie co do tej pedagog…. Otóż sprawdzaliśmy wyniki ankiet, które robiliśmy na poprzedniej takiej lekcji ;)…. Dotyczyły one predyspozycji zawodowych… No i tak jakby mi się sprawdziło ;P Ogólnie jestem wszechstronnie uzdolniony :P, nie mam całkowicie predyspozycji do zawodów przyrodniczych, a największe mam do zawodów niekonwencjonalnych (jak np. wróżka ;)), a zaraz po tym zawody humanistyczne, matematyczne, artystyczne, przywódcze i jeszcze jakieś tam, których nie pamiętam ;)… pozostałe to już tak średnio :)…. Czyli jest fajnie…. Mogę zostać praktycznie kim chcę ;)
A tak poza tym to na jutro muszę się pouczyć na sprawdzian z geografii i na pytanie z biologii, i chyba na nic więcej ;)…..
Dobra dość o szkole :P…. teraz o zdrowiu ;)…. Otóż od rana mi nawala gardło ;)…. W środę mam niby być szczepiony przeciw tężcowi i błonnicy, ale chyba nie będę ;)…..
I co jeszcze?.. hmm…. ogólnie jest git, a teraz wierszyk ;)… a właściwie to trzy wiersze :)… Oto moja twórczość z marca roku 2001:

Poprzez góry i lasy
Mijając ludzi masy
Ciągle w tym samym kierunku
Odpowiadając na słowo: Ratunku
Udzielając bliźnim pomocy
Nie spoczywając nawet w nocy
Idę prosto przed siebie
Aby spotkać znów Ciebie

Gliwice, 2.03.2001

Kiedy rano wstaję i wyglądam przez okno
Zamiast pól malowanych zbożem
Zamiast pagórków porośniętych lasem
Zamiast błękitu oceanu
Zamiast słońca wschodzącego
I nieba błękitu, widzę
Pola ludzi bezwiednie rzucających śmieci,
Auta wypuszczające smog z rur wydechowych,
Domy osmolone i śmieci wysypiska,
Kominy fabryk dym wypuszczające
I myślę, czy jest gdzieś na świecie
Jeszcze takie miejsce
Gdzie cały krajobraz wygląda jak dawniej,
Gdzie można rano wstać i zobaczyć
Te pola, te góry, te lasy,
Te wody oceanu, te słońce i te niebo
Po którym chmury płyną jak łodzie

Gliwice, 8.03.2001

Idę prosto przed siebie,
Nie oglądam się na Ciebie,
Nie widzę łez Twoich,
A Ty nie widzisz moich.

Już nie cofnę chwil minionych
Ani czynów już zrobionych
Lecz przed nami całe życie
Niech powróci Twe uczucie.

Jeszcze ostatnie spojrzenie
W Twoje oczy zapłakane
Jeszcze ostatnie Twe tchnienie
Twe serce znów mi oddane

Gliwice, 13.03.2001

niedziela?

1 komentarz

Po raz kolejny nadeszła niczym nieoczekiwany gość ;)…. Niedziela… Jeden z tych dni tygodnia, których się nie zapomina ;)…. O tak…. Ja normalnie kocham niedziele…. Budzę się koło południa i cały dzień chodzę niewyspany…. Niedziele są najlepsze ;)…. No ale nie o tym miałem ;P…. Otóż niedziela minęła tak szybko jak się pojawiła, ale i tak o niej nie zapomnę ;P… W każdym bądź razie trochę pobawiłem się blogiem czego efekty są widoczne w kilku miejscach… Niedługo pozmieniam jeszcze kilka innych rzeczy ;)
Tymczasem nie mogę się doczekać ponidziałku….. znając życie to pewnie będę pytany z biologii, ale się nie przejmuję… na przerwach się poduczę ;)…. a pozatym to będzie nawet fajnie chyba ;)
Dobra nie wiem co jeszcze pisać, więc walnę wam tu wiersza…. i proszę o komentarze ;)…. Panie i panowie wkraczamy w nowe tysiąclecie ;)…. Oto wiersz, który pierwotnie miał być hasłem do naszej gazetki szkolnej, ale ponieważ nazwa gazetki nie przeszła przez cenzurę to wierszyk pozostał jako taki i nie został odkryty przez szersze grono ;)… A więc zapraszam do czytania ;)….

O! Kurde

Idę ulicą wprost przed siebie
Idę i śpiewam O! Kurde
Idę przez las no i przez pole
Idę i mówię wszystkim O! Kurde
Idę i myślę sobie O! Kurde
Jakby tu przestać mówić O! Kurde

Gliwice, 26.02.2001


*****

1 komentarz

Wczoraj przez prawie cały dzień nie miałem neta, bo zwalił się ruter, a jak już mi wieczorem włączyli to nie chciało mi się już pisać notki ;P… No ale nadrabiam teraz ;)
Hm… Wczoraj w szkole było nawet fajnie… Polski jakoś minął bez większych problemów, a potem religia i fizyka, więc luz… Dopiero po fizyce zacząłem się stresować ;), bo miały być 3 niemieckie, ale jednak nie było tak źle… Na pierwszym niemcu oglądaliśmy jakieś mapki i rozmawialiśmy ogólnie o Niemczech… Najlepsze w tym wszystkim było to, że rozmawialiśmy po polsku :)…. Potem na drugim niemcu została już tylko moja grupa, więc wzięliśmy się za malowanie sali… właściwie to jednej ze ścian (na próbę ;))… i w sumie malowały tylko 3 osoby, bo nie było więcej wałków ;)….. No i tak jakoś przyjemnie nam ta lekcja minęła, a na następnej trochę posprzątaliśmy i puścił nas facet do domu :)…. więc ogólnie spoko dzień…
Jak już byłem w domu i dopchałem się do kompa, to pod brak internetu, przeczytałem kilka stron pewnego scenariusza ;), a potem obejrzałem sobie koncert z Zurrichu (niestety mam trochę ten koncert zwalony i nie wszystkie piosenki dały się odtworzyć, ale i tak było fajnie :))
No i oczywiście siedziałem do 3 czy 4 nad ranem przy kompie toteż ponownie się nie wyspałem ;)…. A ponieważ mój musk jeszcze nie pracuje (i dziś już pewnie nie będzie pracował ;)), to wezmę i pozostawię jeszcze po sobie pamiątkę w postaci wiersza ;) Panie i panowie oto jak zakończyłem swoją twórczość w roku 2000:

Stoję tam gdzie kiedyś stałem
Ty stałaś wtedy obok mnie
Tak długo Ciebie całowałem
I staliśmy tam całe dnie

Rozglądam się wokół po polanie
Przypominam sobie tamto spotkanie
Lecz Ciebie nie ma obok mnie
Kiedy znów spotkamy się?

Gliwice, 26.09.2000


YEAH!!…. ;)

3 komentarzy

No i ostatecznie poszedłem z matką na ugodę :P…. Dzisiaj zamawiam bilety na koncert do Wiednia…. a czy pojadę.. hmm… jak będę miał dobre oceny na semestr i w miarę jasną sytuację pod koniec roku to pojadę, jak nie… to się zobaczy :P… W każdym bądź razie Keep The Faith za moje ocenki ;)… Muszę wyjść z niemca na 3 ;)
A tak pozatym to dzisiaj było nawet nieźle w szkole ;)…. Dowiedziałem się, że w środe mam być szczepiony… ehhh…. ale znając życie to i tak mnie nie zaszczepią, bo się rozchoruję ;)
No dobra nie wiem co pisać ;P…. Macie wiersze i komentujcie ;)….

Do zobaczenia

Do zobaczenia moja kochana
Do zobaczenia ma umiłowana
Jutro uklęknę na oba kolana
Czy Twa ręka będzie mi dana

Gliwice, 17.07.2000

Siedem lat minęło i siedem dni
A ja wciąż wracałem do Tych smutnych chwil
Siedem lat minęło i siedem dni
A nas wciąż dzieliło tysiące mil
Kiedy znów spotkamy się
Spojrzę prosto w oczy Twe
A Ty spojrzysz w oczy me
I znów zakochamy się

Gliwice, 22.09.2000


środa….

Brak komentarzy

Tak… w szkole było nawet fajnie… spóźniłem się 5 minut na polski to mi powiedziała, że jak jeszcze raz się spóźnię to wezwie rodziców… ehhh…. No ale siedziałem tak sobie na tym polskim, a ona po rozdaniu popraw zaczęła coś o zadaniu domowym, o którym ja oczywiście kompletnie zapomniałem :P… No i w tym momencie zaczeła mi krew z nosa się lać (tak dosłownie lać :P )…. następne 15 minut spędziłem najpierw w łazience, a potem u pielęgniarki ;)
Przez następne kilka przerw uczyłem się na histę bo miałem być pytany…. No i uczyłem się też na fizyce… No i na fizyce mnie debile wqrzyli… Bo jak zwykle słuchałem sobie walkmana (Red Hotów :)), bo gościówie to nie przeszkadza, to coś tam zaczęli debile, że od kiedy na lekcji się słucha muzyki i takie tam… że im to niby przeszkadza, że nie mogą się skupić na nauce i że nauczyłbym się kultury… qrde cicho słuchałem… jak oni gadają całą lekcję to to niby nikomu nie przeszkadza?… ehhh mam dość tych ludzi…. na każdym kroku okazują, że mnie nie lubią, ale jakoś nie powiedzą tego wprost…. ale mnie to wali… To wolny kraj i może im się nie podobać ;P…. A ja i tak nie zmienię tego jakim jestem ;)… It’s my life i tyle :)…. no a co do historii to z powodu powstania styczniowego dostałem tylko słabe 3 :P
No pozatym to się niewiele wydarzyło… siostra sobie niby samochód kupiła… przynajmniej coś takiego udało mi się wyłapać z rozmowy matki z babcią ;)
A i jeszcze chciałem powiedzieć, że mnie kumpel z byłej klasy wqrzył stwierdzeniem: „co to ma być za blog?”… jak mu się nie podoba to nie musi tu przyłazić…. nikogo nie zmuszam….
Dobra kończę już… jeszcze tylko wiersz ;) Oto i on:

Na warcie siedzieć mi dziś kazano
Lecz do picia nic nie dano
Teraz siedzę sobie sam
Gdy przybędziesz coś ci dam
Prezent mały, nie za wielki
Będę prosił Twojej ręki
Czy to w dzień, czy też w nocy
Będę zawsze w pełni mocy
By Cię prosić, by Cię błagać
By swą miłość ci wyznawać
Gdy wyrazisz swoją zgodę
Z wojska pójdę szybkim chodem
I dla Ciebie ma kochana
Padnę dzisiaj na kolana
Ślub dziś z Tobą jeszcze wezmę
I zostanę twoim mężem
Będzie nam się żyło dobrze
Dzieci wychowamy mądrze
A gdy przyjdzie śmierci czas
Bóg połączy znowu nas
I przez czas wieczności całej
Kochać się będziemy dalej

Wisła, 09.07.2000


…. z okazji urodzin dla koleżanki Erki :) Życzę Ci wszystkiego czego tylko sobie życzysz :)

A pozatym to dzień nawet spoko.. Rano miałem dziwny (chociaż przyznam, że fajny) sen… No i oczywiście przerwany został w najlepszym momencie… Nie będę go tu wam jednak opisywał ;)… W szkole nawet nieźle… Dostałem 4 z poprawy z polaka (już nie jestem zagrożony :P )…. Matka musi jutro do szkoły iść… ehhhh…. wszystko przez te trzy jedynki z niemca :P… ale to się nadrobi… Nie wiem co dostałem z ostatniego sprawdzianu z niemca, ale na 90 % było pozytywnie :)
Co jeszcze? hmm… Trochę mnie wqrzyła siostra, bo zniszczyła pewną cenną rzecz…. i pomyśleć, że to to ma 23 lata, a czasami zachowuje się jak małe dziecko… ehhh….
W końcu serwer komnaty działa poprawnie ;)
A na zakończenie dwa krótkie wiersze:

Rymowałem przez dwa dni
Rymuję i trzeci
Gdy nadejdzie dzień ostatni
Będziemy mieć już dzieci

Wisła, 08.07.2000

O dole

Doła mam
Cóż ci dam
Bratków stos
Rzucę w nos

Wisła,08.07.2000


Qrde….

3 komentarzy

coś mi co chwila net pada dzisiaj… wqrzające to… No ale walić net… Co ja ten tego chciałem… Aha… Byłem w szkole :P… zmieniła się ;)… Remontują ją i w kilku klasach pozmieniali drzwi… Nadal robią drzwi wejściowe (toż to już 2 tydzień chyba :P… ile można? ;) )… A pozatym to było nawet fajnie… Na fizyce była kartkówka – nie pisałem ;) razem z kumplem słuchaliśmy w tym czasie Red Hotów ;)…. Potem na lekcji słuchałem już tylko ja :)….. Pozatym była jeszcze poprawa z polaka… nawet nieźle mi poszło (a zważywszy to, że uczyłem się tylko na 2 przerwach to poszło mi nawet świetnie ;) )…
Co jeszcze? hm… oddałem w końcu kumpeli słuchawki ;P… trzymałem je coś koło trzech tygodni, ale jak już w domu mam swoje to mi jej nie potrzebne :P
Aha.. no i ten tego…. chciałem zyczyć Ginie wszystkiego dobrego z okazji imienin… dużo szczęścia, pomyślności, miłości i wogóle wszystkiego naj… blablabla :P (najlepiej to sobie pomyśl czego chcesz a ja Ci tego będę życzył :) )….
A na zakończenie kolejny wierszyk:

Czy chcesz mi coś powiedzieć
Ja zawsze słucham Ciebie
Czy chcesz przy mnie posiedzieć
Ja zawsze czekam na Ciebie
Czy przyjdziesz do mnie wieczorem
Czy mogę mieć nadzieję
Zbliżasz się szybkim krokiem
Lecz czasu nie ma wiele
Zdobyłaś się na odwagę
I nawet nie wiesz jakie to miłe
Przez krótką choćby chwilę
Zobaczyć oblicze Twe czułe
Chciałbym powiedzieć Ci tyle
Lecz Ty uciekać stąd musisz
Me serce takie wrażliwe
A Ty już nigdy nie wrócisz
I jeszcze przez krótką chwilę
Popatrzyć chciałbym czule
Na oblicze piękne Twoje
Gdyż żyć bez Ciebie nie mogę

Wisła, 07.07.2000

Niedziela ;)

3 komentarzy

Ehh… kocham niedzielne poranki normalnie ;)… Szczególnie po 6 h spania :)… ale tak to juz jest jak się chodzi spać o 4 nad ranem ;)….
Właśnie w TV leci Wydra ;)
Muszę wreszcie się zmusić i przepisać zeszyt z matmy… No i jeszcze zadanie zrobić :P… Wogóle to muszę uzupełnić wszystkie zadania z matmy od początku roku (no prawie wszystkie ;)).. :)
Tak pozatym to muszę się na poprawę z polaka pouczyć, a też mi się nie chce :P.. Ostatecznie poprawa jest jutro po lekcjach, to będę miał czas się na przerwach pouczyć.. to mi starczy ;)… Dostanę pewnie 3 :)
A teraz może by tak wierszyk ;)… Hmm… oto mój wiersz numer 3 ;) :


Nad morzem wzburzonych fal
Lecę niczym ptak
Na skrzydłach wyobraźni
Uciekam w świat fantazji

Oczyma widzę piękny bal
Na którym nie jestem sam
Jesteśmy tam oboje
Spoglądam w oczy Twoje

Wśród rozświetlonych sal
Idę z Tobą w tan
Lecz nagle budzę się
Szkoda, że nie znam Cię

Wisła, 07.07.2000

Najprawdopodobniej jutro zamieszczę kolejny wierszyk :)

notka ;P

4 komentarzy

Byłem dziś u kumpeli i przy dźwiękach płyt Bon Jovi uzupełniałem zeszyty, a ona mi w tym pomagała :)… Część zeszytów pożyczyłem od niej :)… Pożyczyłem też od niej kasetę Red Hot Chili Pappers Californication :)

A pozatym to nic ciekawego się nie wydarzyło..

A teraz wiersz ;)… Drugi jaki napisałem…

Gdzie jesteś?
Gdzie jesteś moje kochanie
Wyglądam za Tobą w siną dal
Wyjeżdżam za Tobą za morze
Szukam Ciebie wśród górskich hal
Czy jesteś za oceanem
Czy szukać Cię mam tam
Jeśli wrócisz kochana
Serce swoje Ci dam

Wisła, 07.07.2000

Tak… jutro kolejny wiersz z Wisły, a właściwie to z 7 lipca 2000 roku ;).. A teraz spadam ;).. Do usłyszenia :)

Wiersz

5 komentarzy

Taaa… pisałem tu notkę i mi ją skasowało… ehh… w każdym bądź razie może kiedyś tu odtworzę to co napisałem, a tymczasem tylko podsumowanie…. Mój pierwszy wiersz:


Zostań ze mną miła damo,
Co Twe oczy takie smutne,
Zostań ze mną miła damo,
Niech me serce dziś nie pęknie,
Zostań ze mną miła damo,
Bo zobaczysz krwi dziś morze,
Zostań ze mną miła damo,
Póki jeszcze możesz.

Wisła, 06.07.2000


  • RSS