sdms blog

Twój nowy blog

No to zacznijmy od samego początku… Tak więc wczoraj wieczorkiem, koło godziny 22 zamówiłem sobie bilet na koncert Bon Jovi, który odbędzie się w Wiedniu dnia 28 maja 2003 roku o godzinie 19 na stadionie Ernst Happel ;) Z tego też powodu jestem bardzo szczęśliwy :))))
A teraz co dziś :P…. Dziś byłem w szkole ;P… było nawet fajnie ;)… Na infie robiliśmy prezentacje i takie tam głupoty :).. Na histrze pytała i była lekcja o sytuacji Polaków po zaborami w końcu XIX i początku XX wieku :P, ogólnie rzecz biorąc Polacy mieli nieciekawie ;)…. Potem na gegrze jak zwykle było fajnie ;)…. Na biologi w sumie też, bo praktycznie całą lekcję się z Celiną laliśmy z różnych tam rzeczy :P…. No i na angielskim ubieraliśmy choinkę a potem jakieś tam banały i do domu… No niezupełnie do domu :), bo wcześniej gadałem z wychowawczynią o tym polskim :)… powiedziała, że pogada z tą gościówą, ale wysłała polecony z zawiadomieniem o zagrożeniach :P… No zobaczymy co będzie jutro na polskim… czy będę musiał się wysilać, żeby nagadać gościówie czy też da mi spokój :)… No ale jak spróbuje się nieodpowiednio odezwać to jej wygarnę :P
Dobra… no ale ogólnie to jest ok… :)… ehhh… macie wiersza :P :

To nie była cicha modlitwa
Ani prośba skierowana w dal
To nie było wołanie do echa
Ani szept wśród szumu fal
Kochałem Ciebie prawdziwie
Najmocniej jak Tylko potrafię
Lecz na nic moje błaganie
Ty nie słuchałaś mnie

Patrzyłaś Tylko przed siebie
Gdzieś w bardzo wielką dal
Myślałaś o kimś dalekim
Nie widząc co wkoło jest

Twój książę pozostał w bajce
Na dworze swym bawi się
Więc przestań za nim wyglądać
Bo sen dawno skończył się

Obudź się śpiąca królewno
Spójrz co się wokół dzieje
Posłuchaj mego wołania
Wśród oceanu fal

To nie jest cicha modlitwa
Czy prośba skierowana w dal
Ja kocham Ciebie naprawdę
Proszę wysłuchaj mnie

Gliwice, 14.08.2001


Tak…. Oto zaczął się kolejny cudowny tydzień w szkółce… Oczywiście na dobry początek dwa polskie i „oczywiście” spóźniłem się AŻ minutę… Gościówa oczywiście postanowiła mnie zapytać, bo nie było mnie tylko na 5 polskich i nie docierało do niej, że nie zdążyłem jeszcze uzupełnić zeszytu i się przygotować… No i oczywiście, żeby było zabawniej pytała mnie z lekcji, na których mnie nie było…. Ah oczywiście ja nic nie umiałem, no bo jak i oczywiście dostałem 1… Co ciekawe dwie osoby przyszły gdzieś 10 minut po dzwonku i ich nie pytała… Równierz oczywiście nieoszczędziła sobie głupich komentarzy…. No ale oczywiście ja nie oszczędziłem sobie totalnego jej olania :P…. A jutro pogadam z wychowawczynią, bo ta kobieta mnie już wkurza… Już trzecią jedynkę mi niesprawiedliwie postawiła i tego jej nie podaruję… Choćbym miał sprawę skierować do samego Trybunału Europejskiego, czy czego tam, to będę walczył o swoje… I pewnie wielu z was powie, że to nic nie da, ale nawet jeśli to przynajmniej będę miał satysfakcję, że nie poddałem się bez walki….
Ponadto coraz bardziej odczuwam niechęć, czy wręcz nienawiść ze strony niektórych osób w klasie… Ale tak szczerze to mnie to wali… Oni nie lubią mnie, ja nie lubię ich i wszystko jest ok… Do czasu jak nie zaczną się zachowywać w pewien określony sposób to będę ich ignorował, ale jak mnie wkurzą to dojdzie chyba do otwartej wojny…
No ale na szczęście jest też ta część klasy, z którą mam dobry kontakt i na których opini mi zależy :)…. I cieszę się, że jest te pare osób, z którymi można normalnie pogadać :)
Aha… No i odzyskałem w końcu swoje New Jersey i These Days :)…. Tak to jest jak się półtora tygodnia nie chodzi do szkoły :)…. A no i Celina próbowała przekonać gościówe z fizy na koncert we Wiedniu, bo jak ona pojedzie to Celinę też puszczą…. No coś gościówa niebardzo chce, ale jeszcze się z nią pogada :)
No i po lekcjach poszedłem do Celiny i oglądaliśmy Live at Wembley i ogólnie było fajnie… Wogóle cieszę się, że w końcu znalazłem kogoś kogo mogę nazwać prawdziwym przyjacielem…. Tyle, że teraz to raczej ona potrzebuje mnie i boję się, że nie podołam temu, ale KTF, że będzie dobrze :)

Dobra koniec tego przynudzania ;)…. Walnijmy jakiś wierszyk :) A niech będą trzy i skończmy z drugim i jak narazie ostatnim obozem w Wiśle. Miłego czytania :)

Podziękować chciałbym Ci
Za te wspólne kilka dni
Czas spędziłem tu radośnie
Choć czasami niezbyt znośnie
Pogoda zawsze wspaniała
Nasze twarze rozweselała
I cóż powiedzieć więcej
Starczy tych kilka słów
By podziękować Ci
Za wiele radosnych chwil

Wisła, 15.07.2001

Co powiedzieć mam Ci
Byś Ty wybaczyła mi
Przyznaję, że byłem głupi,
Że chamsko się zachowałem,
Że czyn ten popełniony
Był bardzo wielkim błędem
Lecz ludzie zmieniają się
Na lepsze lub na złe
Cóż gorszy byłem teraz
Lecz Ty też oszukałaś mnie
Może źle Cię zrozumiałem
I Ty też nie zrozumiałaś mnie
Ale życie toczy się dalej
I nie można patrzeć wstecz
Więc co mam Tobie dać
Jak bardzo prosić Cię
Byś wybaczyła mi
Ten bardzo głupi czyn

Wisła, 15.07.2001

Przypomnij sobie te dni
Kiedy spotkaliśmy się
Przypomnij tamte spojrzenia
I tamte wspaniałe rozmowy
Przypomnij sobie jak bardzo
Wtedy ufałem Ci
Zastanów dobrze się
Co zmieniło się
A może wtedy zrozumiesz
Dlaczego tak zachowuję się
A kiedy już to zrozumiesz
Może przebaczysz mi
I znów powróci ten czas
I znów zaufam Ci

Wisła 15.07.2001


Wczoraj znów nie byłem w szkole… A to z powodu drobnych problemów żołądkowych… No ale po kilku godzinach mi przeszło ;)… Natomiast byłem w szkole w czwartek ;)… Na fizyce pisałem sprawdzian (nie wiem czemu mi się zdawało, że miał być w poniedziałek)… W sumie było fajnie bo można było korzystać z książek i zeszytów, ale niektóre pytania były tak skonstruowane, że ani książka ani zeszyt nic nie dawały… No ale biorąc pod uwagę fakt, że nic sie nie uczyłem i tak poszło mi dobrze… Dostałem bodajże 3+…. No ale to niestety ostatecznie przekreśliło moje szanse na 5 z fizyki na semestr…. No ale będę walczył o 4 :)… Jeszcze nigdy nie miałem 4 z fizyki, więc i tak jestem happy… A o 5 powalczę na koniec roku :)…. Pozatym w czwartek na geografii oddawała sprawdziany… Dostałem 3 (znów się nie uczyłem :P )…. No ale mam możliwość poprawienia tej 3 we wtorek… No ale pozatym to z geografii muszę się jeszcze zgłosić z bieżących tematów do odpowiedzi, zgłosić z mapy polski (bo z mapy europy dostałem 5 ;P ) no i jak mi dobrze pójdzie to będę miał chyba 4 :)…. Kiedy ja ostatnio miałem 4 z gery ehhh ;)… Z gościem z niemca umówiłem się na odpowiedź na 10 stycznia (czy jakoś tak :P ), czyli mam całe święta żeby się uczyć :P… No ale w końcu muszę, bo z niemca mam zagrożenie, a muszę wyjść gdzieś na 3 :)…. Pozatym w przyszłym tygodniu spodziewam się najgorszego na polskim…. Kiedy to ja miałem to wypracowanie oddać… No ale będę je miał :)… A jak jej coś nie będzie pasić to z chęcią się z nią pokłócę :)… Kobieta ma kompleksy jakieś, ale ja jej się tak łatwo nie dam.. ;) Chyba nie wie, że op ma zawsze racje :P
No ale dość o szkole ;)…. Ogólnie to piątek 13 wydał się doprawdy pechowym dniem, ale nie dla mnie tylko dla ludzi mnie otaczających… Mnie na szczęście nic złego nie spotkało ;)… natomiast mojemu bratu nie chciał odpalić samochód i trzeba było go pchać… No i tak zapchaliśmy go aż na pobliską stację benzynową, bo okazało się, że nie ma paliwa…. Jednakże paliwo nic nie dało, bo uszkodzenie jest poważniejsze…. No cóż się dziwić, dzień wcześniej wrócił z warsztatu (po wypadku, został wyklepany, trochę przodu obcięte i przyspawany nowy ;P, ogólnie maluch skrócił się o ok. 1 cm. ;) )…. Tak to już robią te samochody :)
Dobra… Pomału wracam do pełni sił i coraz bardziej wpadam w nastrój świąteczny…. W czwartek jadę na wycieczkę do Krakowa i na kilka godzin znikam w domku kumpeli ;), a potem na przedstawienie i heading back to Santa Fe…. yyyy znaczy to Gliwice ;P, czyli powrót do domku ;)…. Już się nie mogę tego czwartku doczekać :)
Ok… Trochę się rozpisałem, ale czasem tak mi się zdarza… szczególnie w nocy ;)… No ale nie pozostaje mi nic innego jak walnąć na zakończenie wierszyk :) Czy też raczej wiersz… To był pierwszy tak długi wiersz jaki napisałem…. Najlepsze jest to, że pisałem go w nocy tylko przy świetle księżyca (czy też czegoś innego co świeciło za oknem ;P )… Wiersz kończy się słowami o prawdzie, ale czy jest prawdziwy? Sam nie potrafię tego stwierdzić…. Czasem człowiek sam nie może określić tego co czuje, czy też czuł w danej chwili… Kwestię więc tego czy w wierszu napisana jest prawda czy też kłamstwo (aczkolwiek podobno każda prawda jest kłamstwem, czy coś takiego ;)) pozostawiam hm… chyba tylko Bogu…. Miłego czytania:

Kocham Ciebie kochanie
Cóż mi powiesz na te słowa
Co odpowiesz kochanie
Jaka będzie Twoja mowa

Powiesz pewnie – Cóż mój miły
Co powiedzieć Tobie mam
Na nic Twoje zbędne siły
Bo ja serca Ci nie oddam

Chociaż może być inaczej
Może powiesz mi ma miła
Że mnie kochasz całym sercem
I na zawsze chcesz być ma

Któż dziś wie o czym myślisz
O czym marzysz, o czym śnisz
Któż mi powie co Ty czujesz
Jeśli to nie będziesz Ty

Że mnie kochasz
Bardzo proszę powiedz mi
Lecz Ty chyba nienawidzisz
Cóż poradzę na to Ci

Jaki jestem, każdy widzi
Nie do końca prawdą jest
Ja, prawdziwy, wewnątrz skryty
Proszę Cię wydostań mnie

Cóż więc powiesz me kochanie
Co rozkażesz memu sercu
Czy zostaniesz w nim na zawsze
Czy też zranisz mocno je

Jeśli kochasz powiedz proszę
Jeśli nie też nie jest źle
Pozostanie wprawdzie smutek
Lecz na półce zdjęcie Twe

Pozostanie gorycz, żal
Oraz smutne Twe wspomnienie
Ale życie nadal trwa
Może kiedyś powiesz – Tak

Może jeszcze kiedyś wrócisz
Ja na Ciebie czekać będę
W moim sercu już na zawsze
Pozostanie dusza Twa

Więc co powiesz moja miła
Czy mnie kochasz, czy też nie
Powiedz proszę jeszcze dzisiaj
Gdyż nie mogę czekać dłużej

Powiedz prawdę prosto w oczy
Proszę nie kłam więcej już
Bądź łagodna lub okrutna
Nie każ czekać dłużej mi

Wiedz, że czasem ta najgorsza
Prawda lepsza jest niż nic
Więc, że ból mnie w sercu ściska
Powiem Ci to jeszcze raz

Kocham Ciebie kochanie
Czy Ty kochasz także mnie
Powiedz proszę nie każ czekać
Serce me umiera z dniem

To już koniec tego wiersza
Prawda tylko jest w nim dziś
Więc nie zwlekaj i czym prędzej
Daj odpowiedź swoją mi

Wisła, 9-10.07.2001


Mam….

3 komentarzy

…. doła…. I nawet nie wiem czemu…. tak jakoś jest mi smutno i wogóle…. No ale tak pozatym to wszystko ok ;)…. Znowu nie byłem w szkole dziś, ale jutro już niestety idę…. ehhhh…. Nie chce mi się no ale muszę :P….
Dobra nie o tym miałem…. No więc znalazłem dziś jakąś kasetę VHS i przeglądałem co tam na niej nie ma… No i zwalona była (a nagrane było EMA z roku 2000 :P )…. No wziałem wyłączyłem tą kasetę i patrze a na MTV Classic zaczyna się Ballad of Youth Richiego Sambory… Szybko zmieniłem kasetę i zacząłem nagrywać :)… Nagrałem też In it for love… bo to było 3 z 1, ale qrde przegapiłem przez tą fuckin’ kasetę pierwszy teledysk i początek drugiego ehhh ;)… No ale to i tak sukces :)
Pozatym to nie dokonałem dziś niczego ciekawego… Wyciągnąłem Słownik motywów literackich i szukałem tam czegoś o tym całym buncie… Jutro coś napiszę.. No bo w końcu muszę… W piątek polski…. ehhh……
Obejrzałem po raz kolejny Live at Wembley i nadal jestem w szoku ;)…. Ten koncert jest genialny :)…. Polecam wszystkim :)
Dobra nie będę się rozpisywał, bo nie ma o czym…. chyba po prostu walnę znów wierszyk…. Nie wiem czy to ma jakiś sens, bo i tak nikt ich nie komentuje no ale cóż… Nie po to je pisałem, żeby się u mnie na kompie marnowały…. Trzeba się dzielić ze światem tym co się ma…. Dobra no to dzisiaj dwa krótkie wiersze z 8 lipca 2001…. Tak.. podczas tego obozu przeżywałem mały kryzys, co się odbiło na wierszach…. Ten pierwszy to tylko zlepek słów, czy raczej uczuć… Człowiek czytając takie coś po ponad roku zastanawia się co wtedy czuł…. Drugi wiersz pozostawię bez komentarza sami zinterpretujcie jak chcecie… A ja tylko powiem, że czytając to śmieję się sam ze swojej głupoty… No cóż… I’m just a man…. Czytajcie ;) :

Kiedyś żyłem w miłości
Lecz ona umarła już
Przyszedł czas nienawiści
Pozostał smutek i żal

Wisła, 8.07.2001

Rozmawiać ze mną nie chcesz
Więc jak powiedzieć Ci mam
Jak bardzo się myliłem
Myśląc, że inną kocham
Teraz już wiem na pewno
Że kocham tylko Ciebie
Lecz jak powiedzieć to mam
Skoro Ty nie słuchasz mnie

Wisła, 8.07.2001


Dobra… opuszczam się w pisaniu notek, ale albo nie mam neta, albo nie mam czasu bo się starają mnie ograniczyć ;)…. Ogólnie sprawy wyglądają tak:
1. Nie byłem wczoraj w szkole
2. Nie byłem dzisiaj w szkole
3. Ogólnie jestem szczęśliwy z wielu powodów… Głównie z powodu uszczęśliwienia (?) pewnej osoby :)… Pozdrawiam i mam nadzieję, że byłem pomocny i moja pomoc na coś się zda :)… A jakby coś nie działało to wiesz gdzie jestem :)
4. Nie wiem co pisać bo nic ciekawego się nie dzieje ;)
5. Jak coś się wydarzy to napiszę
6. Jakieś 3 notki temu wkroczyliśmy z wierszami w okres kolejnego obozu w Wiśle :)
7. Macie wiersze ;):

Choć patrzyłem w oczy Twe
Nie widziałem Twoich łez
Nie znalazłem smutku w nich
Ani żalu choćby krzty
Więc nie powiedziałem nic
I dalej opłakiwałem stare sny

Wisła, 7.07.2001

Kiedyś kochałem Ciebie
Lecz teraz nie kocham już
Ma miłość umarła przy Tobie
Pozostała nienawiść i złość

Myślałem, że miłość istnieje
Jednakże inaczej jest
Istnieje tylko nienawiść
A pozostaje pustka i żal

Wierzyłem w Twoje słowa
Lecz przeliczyłem się
Dziś wiem, że słowa są puste
I wierzyć nie można w nie

Kiedyś ufałem Ci
Lecz czym jest zaufanie
Dzisiaj nie ufam już
Bo Ty zdradziłaś mnie

Kiedyś i Ty zrozumiesz
Błędy popełnione
Lecz wtedy będzie za późno
Gdyż ja już leżę w grobie

Kiedyś zrozumiesz też
Dlaczego umarłem ja
I wtedy uronisz łzę
Lecz ona nie ożywi mnie

Wisła, 7.07.2001


Była sobie prawie normalna, cholernie nudna niedziela… Jutro do szkoły… Nie chce mi się…. Jeszcze nie jestem całkiem zdrowy… Chyba pójdę do lekarza… Miałem pójść jakby mi nie przeszło….
Dobra… Niewyspanie robi swoje… Oczka mi się kleją ;)… Nie myślę już… Tak więc macie wiersze :P

Kocham Cię

Kocham Cię kochanie
Kocham Cię nad życie
Zawsze będę Cię kochał
Choćbym stracił to życie

Wisła, 6.07.2001

Zabiłem Cię, bo Ty nie kochałaś mnie
Zabiłem go, gdyż Ty mu oddałaś się
Zabiłem innych, którzy mówili o Tobie mi
Zabiłem siebie, bo żyć bez Ciebie nie mogłem
A razem z moim sercem umarł grzech

Wisła,6.07.2001

Byłem, widziałem jak on całuje Cię
Byłem, słyszałem jak on mówi, że kocha Cię
A Ty stałaś i patrzyłaś w oczy jego
I zobaczyłaś nagle mnie
Śmiechem zareagowałaś na moje łzy
Moje serce z żalu nadal drży

Wisła, 6.07.2001

Minął rok odkąd pierwszy raz pisałem wiersz
Jakby wczoraj pamiętam tamten dzień
I po roku cóż mi przyszło z wierszy mych
Pustka, żal, samotność, nic
Gdyby choć miłość dały te kartki mi

Wisła, 6.07.2001

Cytuje:
„no sd. popisales sie z tym mieczem :D no ale wiesz zeby nawet nie napisac od kogo masz linka :D

straznikow sie nie szanuje these days :(”

Błagam o wybaczenie o Pani… Zwykłe przeoczenie… To się więcej nie powtórzy moja droga Strażniczko… Obiecuję… :)

A teraz sprostowanie:
Zdjęcie miecza znalazłem właśnie dzięki koleżance Days za co jej jestem niezmiernie wdzięczny :)…. Pamiętaj Days… jestem Twoim dłużnikiem na długie lata… wykorzystuj to :P

A tak pozatym to dziś nie wydarzyło się nic ciekawego…. :)…. No udało mi się pewną miłą młodą damę ściągnąć na dość długi czas na czata ;)….. A pozatym wszystko po staremu ;)…. ehhh macie wierszyk :P Nawet troche czesciowo pasujacy do dzisiejszgo czy raczej juz wczorajszego dnia…

Przeprosić Cię bardzo bym chciał
Lecz wciąż nie wiem jak
Nie dajesz mi dojść do słowa
Więc na nic moja mowa
Cóż więc mam dać Ci
Byś wybaczyła mi
Czy błagać mam Cię sto lat
Czy życie zmarnować sobie mam?
I nie wiesz nawet jak bardzo
Zależy na tym mi
Więc powiedz, że mi przebaczasz
I w zgodzie przeżyjmy resztę dni

Wisła, 30.06.2001


Nie poszedłem do szkoły… Jestem chory, jest mi zimno, źle się czuję… Ogólnie wrak ze mnie nie człowiek :P…
A tak pozatym to obejrzałem sobie Live at Wembley wczoraj i nadal jestem w szoku… :) A no i nagrałem sobie wczoraj koncert U2 :)….
Ehhh nie wiem co pisać, łeb mi pęka więc jeszcze tylko wierszyk i spadam :P

Wciąż przed siebie

Idę wciąż przed siebie
Rozglądam się dokoła
Widzę ludzi, którzy mnie mijają
I obojętnie rzucają śmieci na ulicę
Widzę góry śmieci
I zasypane nimi domy
Przez okno wychodzi człowiek
Spadając łamie nogę
Nikt nie udziela mu pomocy
Kolejna ofiara cywilizacji
Nieznane zwłoki
Nikt się nie troszczy
Gdyż nie ma litości
Życie bez sensu
Uczucie bez miłości
Bez radości i bez złości
Wszystko tak samo obojętne
Zastanawiam się przez chwilę
I idę dalej, wciąż przed siebie

Gliwice; Wisła, 2001


YEAH…. dostałem w końcu paczkę z vividu…. YEAH YEAH YEAH :)…. W końcu mam misunderatood iiiii…… LIVE AT WEMBLEY!!! :) I jestem strasznie szczęśliwy ;).. I zaraz idę oglądać :)…
A tak pozatym to byłem dziś na akademii filmowej i mieliśmy wykład o kinie kultowym i oglądaliśmy Blair Witch Project… widziałem ten film po raz pierwszy i stwierdzam, że jest nudny i niestraszny :P…. ale moze to wynik zbyt krótkiego snu? ;P No i po akademii wróciliśmy oczywiście do szkoły i od razu poszedłem na szczepienie… myślałem, że nie będą mnie szczepić ze względu na zły stan zdrowia, ale jednak to zrobili ;P… nic nie bolało ;P…. za to teraz mnie strasznie boli całe ramie, ale się nie przejmuję :P… pozatym był sprawdzian z histy…. napisałem sobie na ręce KTF i uczyłem się całą przerwę… ;)… 3 będzie napewno, a może i lepiej ;)… no i zwolniłem się z WF-u ;P….
Dobra koniec przynudzania… Macie wierszyk :)….

Byłem, lecz nie tam gdzie Ty
Przyszedłem i widziałem Twoje łzy
Błagałem, żebyś wybaczyła mi
Serce swe oddawałem Ci
Prosiłem noce i dnie,
Lecz Ty nie słuchałaś mnie
I chciałem zabić się,
Lecz zobaczyłem Cię
Ty wybaczyłaś mi
I byliśmy razem wiele dni

Gliwice, 9.04.2001


A teraz spadam ogladać koncert :D

Na blogu pojawiło się kilka mieczy ;)… A konkretnie jeden większy na głównej i mniejszy w księdze, komentarzach i archiwum ;)…. Za pomoc z mieczami dziękuję osobie obdarzonej wielkim talentem :)…. Dzięki :)… Nie wiem czy chcesz się tu ujawniać, więc nie piszę kim jesteś, a jakby co to masz komentarze i w nich możesz się ujawnić, albo możesz się ze mną skontaktować to Cię tu przedstawię :)… W każdym bądź razie wielkie dzięki… :)… Jesteś najlepsza :)
No i to by było chyba wszystko…. idę się kurować, bo to gardło mi serio nawala ;)


  • RSS