Już jutro 1 październik. Jak ten czas szybko zleciał. Dopiero co była rozmowa kwalifikacyjna, a tu już trzeba rozpoczynać studiowanie. Zupełnie nowe życie. To oczywiście sprawia, że człowiek zadaje sobie mnóstwo pytań, na które czasem nie można dać odpowiedzi. Jedno jest pewne – w pierwszym semestrze raczej nie polubię poniedziałków, a w drugim czwartków :) ale to się jeszcze zobaczy ;)

Tymczasem od tygodnia siedzę w Raszynie pod Warszawą. Domek nad jeziorem w spokojnej okolicy. Marzenie. A na dodatek mieszkam tu czasowo zupełnie sam – no nie licząc kota i psa – bo właścicielka trafiła do szpitala. No ale nie jest źle. Prawdziwe trudy przyjdą pewnie z czasem, gdy już trzeba będzie pogodzić studiowanie z obowiązkami domowymi, a później sesja… Dam radę! :)

Słoneczko świeci ogrzewając świat. Niesamowite… A moje Słonko też świeci :) i mam nadzieję, ze wkrótce mnie odwiedzi. :) Ale czas pokaże jak to wyjdzie w praktyce. Każda chwila przynosi nadzieję, radość…

Ostatnio jakoś więcej obowiązków przy stronach www pochłania mój czas, ale to nic :) W końcu najważniejsze jest to, że czemuś to wszystko służy, że ma jakiś sens i nieważne jest wtedy zmęczenie, bo gdy widzi się efekty to robi się ciepło na sercu :)

Jutro pierwszy dzień studiów. Co przyniesie? Co zmieni w moim życiu? Może coś zabierze? Odpowiedzi przyjdą z czasem. Teraz trzeba się przełamać i pójść przed siebie w nieznane…