sdms blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 1.2007

Kolęda

7 komentarzy

Jak co roku kapłani w całej Polsce udają się na wizyty duszpasterskie. Do mnie ksiądz zawitał wczoraj. Od końca sierpnia w kościele urzęduje nowa ekipa z nowym proboszczem. Cóż więc i trochę zmian następuje w życiu parafii. Choćby to, że kolęda idzie zgodnie z planem, a nie jak popadnie, więc nie trzeba było czekać na księdza kilka godzin.

Kapłan zaskoczył mnie pozytywnie. Przede wszystkim tym, że jak mu babcia dała kopertę to zanim wziął (wychodząc już) to się co najmniej 10 razy zapytał czy nam starczy. Widać nie u wszystkich biorą i dobrze, bo i w parafii większość emerytów i rencistów jest, to i skąd ludzie mają dawać? No ale pieniążki na konkretny cel idą, a mianowicie na wymianę ogrzewania w kościele, bo teraz jest olejowe (od kilku dobrych lat) i strasznie drogo to wychodzi. A że ludzie nie mają z czego dawać to i w kościele zimno, bo nie ma czym ogrzać.

Inna sprawa, że dają ci co nie mogą, a ci co mogą to ani tego nie dadzą… eh tak to już z ludźmi jest… Jak choćby w tej przypowieści o ubogiej wdowie, którą każdy dobrze zna, więc przytaczać nie muszę chyba :)

Co do księży zaś widać, że nie wszyscy są tacy źli, jak to ich media (i ludzie wrogo nastawieni) przedstawić próbują… Księża, jak to ludzie, bywają różni… Zdarzy się pedofil, ale to nie stan kapłański o tym decyduje, ale przeszłość konkretnego człowieka… Zdarzy się taki, który będzie miał dziewczynę na boku, ale to nie stan kapłański o tym decyduje, ale niewłaściwe zrozumienie powołania… Księża zdarzają się różni… a takich będziemy mieli, jakich sobie wymodlimy :)… Patrząc na księdza nie można zapomnieć, że to człowiek, jak każdy z nas… i jak każdy inny człowiek ma prawo do popełniania błędów, jak każdy inny jest poddawany pokusom, próbą i jak każdy upada… trzeba więc się modlić za księży :)

A abstrahując od księży wygląda na to, że mamy zimę. W końcu – możnaby rzec. Śnieg sypał chyba całą noc, a jak wyglądam za okno to widzę, że i teraz biały puch leci z nieba :) Całkiem milusio :)

A w piątek na studniówkę. Heh. Na swojej nie byłem to chociaż z zaproszenia skorzystam :) Ciekawe jak to będzie. O ile się nie zbłaźnię tańcząc poloneza ;) Bo ja to zdolny jestem hehe ;)

A w sobotę koncert Dżemu w Katowicach… Poszedłbym ale… no właśnie… nie dam chyba rady… Bilety 30 zł, no i dzień po studniówce… ale się zobaczy :)

Wierszyk :)

***

Za co pokochałaś mnie?
Za zło, które w Tobie jest
Za co pokochałeś mnie?
Za to wszystko, co w sercu kryje się

Pewnego dnia spotkałem Cię
Nie ważne jak, nie ważne gdzie
Na skraju marzeń światło czerwone
Znak STOP przy Tobie zatrzymał mnie
I nie wiem już, czy było lato
A może wiosna? Jesień? Zima?
Bo nagle czas swój zmienił bieg
I w życiu sens pojawił się

Czemu uśmiechnęłaś się?
Dostrzegłam w oczach Twoich blask
Czemu uśmiechnąłeś się?
Słyszałem iskry cichy trzask

Ma dłoń z Twoją splotła się
W tej chwili, która wieczność trwała
Rzeczywistość zgubiłam gdzieś
W odległym krańcu Twojego świata
I wtedy z oczu Twoich łzy
Obmyły także duszę mą
Gdy wylewałeś z siebie ból
W mym sercu zimny topniał lód

Co ukryłeś w sercu swym?
Ból, który inni zadali mi
Co ukryłaś w sercu swym?
Złość na wszystkie stracone dni

Dawniej zabiłem w sobie miłość
A ja zamroziłam serce swe
Nienawidziłem tych wszystkich ludzi
Ja najbardziej nie lubiłam siebie
Nie zliczę ile razy chciałem zabić
Mnie śmierć o krok mijała nie raz
Chyba nie potrafię im przebaczyć
Nigdy nie przebaczę samej sobie

Za co pokochałeś mnie?
Za to wszystko, co w sercu kryje się
Za co pokochałaś mnie?
Za zło, które w Tobie jest

Przydałoby się tu troszkę odkurzyć :) Dawno mnie nie było, ale jakoś tak brakowało weny na pisanie… Bo właściwie po co pisać, skoro nie ma o czym? No ale w końcu trzeba coś napisać, bo też i nowy rok przyszedł to i jakieś nowości trzeba do życia wprowadzić…

I faktycznie nowy rok przynosi pewne zmiany… Jakiś taki powiew świeżości w tej całej monotonii życia… Na dobry początek postanowiłem wziąć się za siebie… Trzeba rozwiązać kilka spraw, które nagromadziły się przez lata :) Drobne zmiany czysto „kosmetyczne” powinny pomóc w dalszym życiu, a i pewne sprawy natury wewnętrznej także ulegają pewnej poprawie, więc ogólnie idę do przodu :)

Poza tym znów daje o sobie znać żołądek.. muszę w końcu pójść do lekarza :( Ale to jutro, bo dzisiaj mam pracę… znaczy się korepetycje ;)…

A co do pracy… niedługo otwierają gliwickie „Forum” i mam nadzieję, że się załapię do jakiejś pracy :) Ale to jeszcze kilka miesięcy ;)

No i mam nową komórkę i nowy numer… jakby ktoś chciał to zapraszam na gadulca ;)… Publicznie podawać nie będę :)

Co więcej? hm… W sumie nie wiem… ;) Jakoś tak ostatnimi czasy ta cała monotonia jest rozwalana różnymi wydarzeniami… I oby tak było dalej :)…

List od M…

Człowieku!
Przeklinam Ciebie

za całe zło Twoje,
które dobrem nazwałeś

za każdy ruch Twój
w moją świętą stronę

za to, że mnie niszczysz
swoją „ewolucją”

za każde dziecię moje,
które w imię nauki zabiłeś…

Człowieku! Istoto myśląca…

Za myśli twe nieczyste
na wieczne potępienie

Skazuję! -

Na zawsze bądź stracony…

Za postęp, który niesiesz
w imię pokoju na świecie

za rany, które mi zadajesz
swoją technologią

za skazę na tej ziemi,
którą mi wydarłeś…

Bądź przeklęta istoto ludzka -

Dziecko moje…

za zdradę i zabicie Matki swojej…


  • RSS