„Otwierając oczy na kolejny dzień spoglądam,
Dawniej za oknem czołg, teraz blok”
(Habakuk (Feat. Pablopavo, Bob1, Reggaenerator, DaBass, Zabojczy) – Familijna komitywa)

Szarość poranka otwarła me oczy… Kolejny zapłakany dzień… Kolejna chmura na niebie… Kolejna kropla deszczu… Dlaczego świat jest taki szary?… Pozostałości socjalizmu w Polsce – szare bloki podobne do siebie… Ceglana rzeczywistość… Bryły podobne do siebie kształtem i kolorem… Zamknięte okna… Zasłonięte zasłony… Zasunięte żaluzje… Rolety antywłamaniowe… Izolacja… Zamknięcie w puszce… Sardynki uwięzione w swoim własnym mieszkaniu… Więzienie stworzone z własnych lęków…

Ale coraz częściej te szare bryły nabierają kolorów… Tak… Bo ludzie potrzebują w swoim życiu trochę ciepła… barw… uśmiechu…

„Tu reggae vibes, tu jest twój kwadrat
Za ponury stan w nim dostajesz mandat.”
(Habakuk (Feat. Pablopavo, Bob1, Reggaenerator, DaBass, Zabojczy) – Familijna komitywa)

Spójrz na ludzi, gdy idziesz ulicą… Codziennie mijasz setki ludzi… Ilu z nich się śmieje?… Spójrz w oczy – w te szare oczy pozbawione nadziei, radości… Ci ludzie nie potrafią cieszyć się życiem… Krótkie chwile radości ustępują miejsca zmęczeniu codziennością…

Wychodzi słońce… Promyk nadziei dla świata… I liście na drzewach przestają być szare, lecz mienią się odcieniami zieleni… Jak wiele odcieni ma zieleń… I chmury szare ustępują białym chmurkom tak rozkosznie pływającym po oceanie nieba… Tak… Błękit nieba… Tak cudowny, że wręcz nie do opisania… Złociste promienie oświetlają świat…

„Słoneczne reggae, przygoda na Jamajce
Gdy zamykam oczy to czuję się jak w bajce
Nie chcę nic więcej, tak to mi wystarczy
Aby któregoś dnia z tobą tam zatańczyć”
(Tabu – Słoneczne reggae)

Zamykam oczy i śnię…

„Świat bez kar, świat bez wad – to sen
I jak ptak, nieba blask – piękny sen”
(IRA – Wiara)

Po co marzymy? Marzenia się spełniają – jeśli tylko tego chcemy… Świat może nigdy nie będzie idealny – ale to czy będzie lepszy zależy dziś ode mnie… od ciebie…

„Daj każdemu, kto cię prosi, a nie dopominaj się zwrotu od tego, który bierze twoje. Jak chcecie, żeby ludzie wam czynili, podobnie wy im czyńcie! Jeśli bowiem miłujecie tych tylko, którzy was miłują, jakaż za to dla was wdzięczność? Przecież i grzesznicy miłość okazują tym, którzy ich miłują. I jeśli dobrze czynicie tym tylko, którzy wam dobrze czynią, jaka za to dla was wdzięczność? I grzesznicy to samo czynią.”
(Łk 6,30-33, Biblia Tysiąclecia)

Wiersz…

***

Są dni kiedy płaczę
Są dni kiedy się śmieję
Są takie, gdy umieram
Nie mając blisko ciebie

Gdy odeszłaś bez słowa
Trzaskając głośno drzwiami
W mym sercu ostrze rozgrzane
Wyryło Twoje imię
- Nie wrócę -

I cóż miałem zrobić
Gdy nawet łzy tańczące
Błyskając nad powieką
Nie chciały spłynąć…
Rozpacz z powodu bezsilności
Zabiła coś we mnie
I nie pozwoliła żyć…
I tylko krzyk nadziei
- Wróć -

I imię Twe wymalowane krwią
Na pożółkłej tapecie
Przypomniało prawdę
- Ona już nie wróci -

I kiedy zaszło słońce
I kiedy zgasły światła
Jedno słowo nie dawało zasnąć
- Nie -

Przed świtaniem jeszcze
Myśląc o Tobie napisałem
Własną krwią
- To nie może być prawda -

Nie wróciłaś…
I sam pozostałem krwawiąc tak
Bez świadomości nocy i dnia
Przybliżając o krok tę jedną chwilę
Gdy uwolniony od cierpienia
Mógłbym odpocząć
Umierając…

Lecz nawet śmierć dzisiaj
Jest przeciwko mnie…