Bum… Bum… Bum… Bije w mej piersi bolące serce, jakby chciało się wyrwać… tak jakoś dziwnie ściśnięte… Głowa też jakoś dziwnie boli, jakby ktoś ściskał czaszkę, jakby w środku coś pękało, eksplodowało… I jeszcze w żołądku coś się tak tłoczy, coś podnosi, coś sprawia, że czuję, jakbym miał za chwilę zwymiotować… tak ten ścisk w gardle, jakby pokarm był już tuż tuż… Jestem wewnętrznie zorany… Zniszczony… Zgnieciony…

Umieram… I już nikt mnie nie uratuje… Nawet Ty…