sdms blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 8.2006

„Otwierając oczy na kolejny dzień spoglądam,
Dawniej za oknem czołg, teraz blok”
(Habakuk (Feat. Pablopavo, Bob1, Reggaenerator, DaBass, Zabojczy) – Familijna komitywa)

Szarość poranka otwarła me oczy… Kolejny zapłakany dzień… Kolejna chmura na niebie… Kolejna kropla deszczu… Dlaczego świat jest taki szary?… Pozostałości socjalizmu w Polsce – szare bloki podobne do siebie… Ceglana rzeczywistość… Bryły podobne do siebie kształtem i kolorem… Zamknięte okna… Zasłonięte zasłony… Zasunięte żaluzje… Rolety antywłamaniowe… Izolacja… Zamknięcie w puszce… Sardynki uwięzione w swoim własnym mieszkaniu… Więzienie stworzone z własnych lęków…

Ale coraz częściej te szare bryły nabierają kolorów… Tak… Bo ludzie potrzebują w swoim życiu trochę ciepła… barw… uśmiechu…

„Tu reggae vibes, tu jest twój kwadrat
Za ponury stan w nim dostajesz mandat.”
(Habakuk (Feat. Pablopavo, Bob1, Reggaenerator, DaBass, Zabojczy) – Familijna komitywa)

Spójrz na ludzi, gdy idziesz ulicą… Codziennie mijasz setki ludzi… Ilu z nich się śmieje?… Spójrz w oczy – w te szare oczy pozbawione nadziei, radości… Ci ludzie nie potrafią cieszyć się życiem… Krótkie chwile radości ustępują miejsca zmęczeniu codziennością…

Wychodzi słońce… Promyk nadziei dla świata… I liście na drzewach przestają być szare, lecz mienią się odcieniami zieleni… Jak wiele odcieni ma zieleń… I chmury szare ustępują białym chmurkom tak rozkosznie pływającym po oceanie nieba… Tak… Błękit nieba… Tak cudowny, że wręcz nie do opisania… Złociste promienie oświetlają świat…

„Słoneczne reggae, przygoda na Jamajce
Gdy zamykam oczy to czuję się jak w bajce
Nie chcę nic więcej, tak to mi wystarczy
Aby któregoś dnia z tobą tam zatańczyć”
(Tabu – Słoneczne reggae)

Zamykam oczy i śnię…

„Świat bez kar, świat bez wad – to sen
I jak ptak, nieba blask – piękny sen”
(IRA – Wiara)

Po co marzymy? Marzenia się spełniają – jeśli tylko tego chcemy… Świat może nigdy nie będzie idealny – ale to czy będzie lepszy zależy dziś ode mnie… od ciebie…

„Daj każdemu, kto cię prosi, a nie dopominaj się zwrotu od tego, który bierze twoje. Jak chcecie, żeby ludzie wam czynili, podobnie wy im czyńcie! Jeśli bowiem miłujecie tych tylko, którzy was miłują, jakaż za to dla was wdzięczność? Przecież i grzesznicy miłość okazują tym, którzy ich miłują. I jeśli dobrze czynicie tym tylko, którzy wam dobrze czynią, jaka za to dla was wdzięczność? I grzesznicy to samo czynią.”
(Łk 6,30-33, Biblia Tysiąclecia)

Wiersz…

***

Są dni kiedy płaczę
Są dni kiedy się śmieję
Są takie, gdy umieram
Nie mając blisko ciebie

Gdy odeszłaś bez słowa
Trzaskając głośno drzwiami
W mym sercu ostrze rozgrzane
Wyryło Twoje imię
- Nie wrócę -

I cóż miałem zrobić
Gdy nawet łzy tańczące
Błyskając nad powieką
Nie chciały spłynąć…
Rozpacz z powodu bezsilności
Zabiła coś we mnie
I nie pozwoliła żyć…
I tylko krzyk nadziei
- Wróć -

I imię Twe wymalowane krwią
Na pożółkłej tapecie
Przypomniało prawdę
- Ona już nie wróci -

I kiedy zaszło słońce
I kiedy zgasły światła
Jedno słowo nie dawało zasnąć
- Nie -

Przed świtaniem jeszcze
Myśląc o Tobie napisałem
Własną krwią
- To nie może być prawda -

Nie wróciłaś…
I sam pozostałem krwawiąc tak
Bez świadomości nocy i dnia
Przybliżając o krok tę jedną chwilę
Gdy uwolniony od cierpienia
Mógłbym odpocząć
Umierając…

Lecz nawet śmierć dzisiaj
Jest przeciwko mnie…

Rasta…

23 komentarzy

„Rasta znaczy być wolnym, śmiać się, bawić, kochać, szanować i ufać” (Habakuk – Rasta trans)

Być wolnym – czy ktokolwiek na świecie jest prawdziwie wolny? Każdego z nas ograniczają różne prawa… W czym więc realizuje się nasza wolność? Wolność to świadomość dobra i zła i możliwość dokonania wyboru – wybrania dobra… A co jeśli ktoś nie potrafi dobrze wybrać? Zniewolenie to niemożliwość wybrania dobra wynikająca z różnych przyczyn. „Jak mam dostrzec dobro kiedy nie ma zła” (IRA – Znamię). Tak.. Niektórzy nie dostrzegają zła, które jest ich udziałem, więc jak mogą dostrzec dobro? Ale co z człowiekiem, który ma świadomość zła? Jeśli chcę czynić dobro, a czynię zło, bo nie mogę inaczej, to co wtedy?… Wewnętrzna walka cięższa niż wszystko inne… Walka, która rozdziera człowieka, rozcina bardziej niż miecz… Walka, którą tylko czasem można wygrać…
„Walcz po to żyjesz
Walcz by zachować jeszcze twarz
Przecież jedną tylko masz na zawsze
Nie, nie poddawaj się
Przecież nie jest jeszcze źle
Kiedy w oczy możesz sobie patrzeć”
(IRA – Walcz)

Śmiać się – są ludzie, którzy śmieją się cały czas, a są tacy, którzy się smucą… Czasem widzimy uśmiech, ale nie patrzymy w oczy pełne łez… Czasem widzimy łzy, lecz nie widzimy błysku w oczach… Czasem ludzie śmiejąc się wyrządzają krzywdę innym… Śmiać się to znaczy cieszyć się z każdej chwili życia… To znaczy być zadowolonym z życia, nawet wtedy, gdy nie idzie ono po naszej myśli… To znaczy radować się, nawet wtedy, gdy inni nas krzywdzą… Być pozytywnym wojownikiem – walczyć o to, by w ludziach było więcej dobra niż zła; by byli szczęśliwi 365 dni w roku; by uśmiech nie schodził z ich twarzy… Śmiać się to znaczy żyć…
„Będę walczył o to by nie płakał nikt
Bo przez Ciebie wiem co to ból i łzy”
(IRA – Znamię)

Bawić – to znaczy cieszyć się życiem… Mam świadomość tego, że życie nie jest idealne, że codzień dzieją się jakieś tragedie, ale życie nie jest po to, aby się smucić, lecz po to, byśmy się nim cieszyli, bo nawet śmierć ma sens… Ale bawić to znaczy również nie krzywdzić innych… Moja wolność kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka… O tym trzeba pamiętać na każdym kroku… Nie wolno nam bawić się kosztem drugich osób… Bawić się to też znaczy być pozytywnym wojownikiem… To znaczy bawić się z innymi… Pocieszać, rozśmieszać, sprawiać, by życie było szczęśliwsze…
„Tańcz, jakbyś tańczyć miał, ostatni już raz” (Tabu – Wojownik)

Kochać – to znaczy czynić dobro ludziom i światu… Kochać to znaczy szanować… Kochać to znaczy akceptować… Kochać to znaczy być… W pojęciu kocham mieszczą się wszystkie dobre pojęcia… Kochać to znaczy przyjmować świat i ludzi takimi jakimi są… Kochać to znaczy dawać siebie… Dawać z siebie wszystko… „Pobłogosław mnie, połam, rozdaj łaknącym braciom” (Wspólnota Miłości Ukrzyżowanej – Chlebie najcichszy). Kochać to znaczy być bardziej dla innych niż dla siebie… Kochać to znaczy żyć w zgodzie ze światem i z ludźmi… Kochać to znaczy nie ranić… Kochać to znaczy być pozytywnym wojownikiem…
„Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość – te trzy:
z nich zaś największa jest miłość.”
(1 List do Koryntian 13, 13 – Przekład: Biblia Tysiąclecia)

Szanować – to też znaczy kochać, bo akceptować… dażyć szacunkiem, więc nie przekreślać, nie odrzucać, nie nienawidzić… To znaczy nie niszczyć drugiego człowieka, nie mścić się, nie zabijać… Ale to znaczy również szanować świat stworzony, całą naturę… A skoro świat, to i Tego, który go stworzył… Szanować to znaczy żyć w zgodzie z ludźmi i naturą… Szanować innych, ale i siebie… Szanować swoją duszę i ciało… Szanować wszystko, co mamy, co otrzymaliśmy… Szanować to znaczy nie niszczyć – to znaczy tworzyć i pozwalać na tworzenie…
„Jesteśmy ze świętego miasta – święty szczyt
Medalikarze mówią basta – święty szczyt
Jesteśmy z jednego ciasta – święty szczyt”
(Habakuk – Miasto)

Ufać – ufać to znaczy mówić, być otwartym na innych, to znaczy dażyć zaufaniem, ale także być godnym zaufania… Ufać to znaczy też dawać siebie… Ufać to znaczy wierzyć, że ludzie są dobrzy, a jeśli nie są, to mogą być… Więc ufać to także, być pozytywnym wojownikiem, który ufa w dobro, który nawet w złym człowieku potrafi dostrzec iskierkę dobra… Ufać to mieć nadzieję, że nawet jeśli dzisiaj jest źle, to jutro może być lepiej… Ale to nie zależy od innych bardziej niż ode mnie… To zależy przede wszystkim ode mnie… Ufać to znaczy brać odpowiedzialność za siebie i świat… Ufać to znaczy też ufać we własne możliwości… Ufać to zmieniać świat…
„Nie nie nie nie obchodzą mnie wasze walki kogutów
ja chcę zrobić jedna setną tego dobrego co zrobił Desmond Tutu
trututututu to grają zmarli nieumarli Mahatma Gandhi i Robert Nesta Marley
to prawdziwa moc a nie przemocy system karli
są tacy bracie którzy przemocy się oparli
to prawdziwa moc a nie przemocy system karli
są tacy bracie którzy przemocy się oparli”
(Vavamuffin – Serce)

Rasta – to znaczy być pozytywnym wojownikiem, który przemienia świat… To znaczy być tym, który czyni dobro… To znaczy dawać innym z siebie wszystko to, co najlepsze… To znaczy dawać ludziom radość… To znaczy obdarzać innych szczęściem i miłością… Rasta to znaczy trwać… Rasta to znaczy być… Walczyć… Rasta to znaczy przejść przez życie tak, aby przeżyć je godnie… Rasta to znaczy po prostu być człowiekiem…
„Rasta znaczy być wolnym, śmiać się, bawić,
Kochać, szanować i ufać. Wiedzieć
Skąd i dokąd, od czego i dlaczego
Poszukiwać, odkrywać, wędrować. A ja
Urodziłem się i żyję, by
Kreować, robić żywe.
Urodziłem się i żyję, by
Kreować, robić żywe.”
(Habakuk – Rasta trans)

I na koniec wiersz ode mnie ;)

***

Ta chwila, kiedy czujesz,
że umierasz…
Przychodzi niespodziewanie,
chociaż przecież narasta
przez dłuższy czas…
Jakiś niesamowity ciężar
przygniata twą pierś
i sprawia,
że nie możesz oddychać…
Twe serce jakoś nie chce bić,
jakby wyczerpało swą życiodajną moc…
I tylko łzy w Twych oczach
zdradzają smutną prawdę,
że to nie śmierć przyszła,
lecz rozpacz…
Bo kiedy kochasz – żyjesz,
gdy kochać nie możesz – umierasz…

Ten dzień nie jest ostatnim dniem… Ten dzień nie jest dniem pierwszym… Lecz cóż? Nie jest on codziennością – szarą, brudną, pozbawioną sensu egzystencją… Ten dzień jest inny niż wszystkie… Tak… To pierwszy dzień reszty Twojego życia, ale i zarazem ostatni dzień Twojego dotychczasowego życia… Kto wie… Może dla Ciebie pierwszy w ogóle, a może ostatni… To jest dzień świąteczny – to święto MIŁOŚCI… Tak… Oto ja, jako przedstawiciel gatunku ludzkiego ogłaszam święto międzynarodowe… Międzynarodowy dzień MIŁOŚCI obchodzony każdego dnia… Cóż to… Spróbuj dziś okazać MIŁOŚĆ komukolwiek… Spróbuj dać z siebie wszystko… KOCHAJ i bądź KOCHANYM… KOCHAJ i pozwól KOCHAĆ…

Dziś jest Międzynarodowy dzień MIŁOŚCI… Obchodź go z MIŁOŚCIĄ…

***

Na początku było Słowo –
Zatrzymałem się na chwilę
By rozważyć tę tajemnicę…

Słowa płyną z mych ust
Nieprzerwanym strumieniem
Niejednokrotnie zupełnie niepotrzebnie
Tymczasem Bogu wystarczyło
Tylko jedno Słowo
Imię Jezus…
Ten, który przybity do Krzyża
Oddał za mnie życie…

Ten dzień mógłby być zupełnie zwyczajny
A jednak…
Właśnie wtedy postanowiłeś nas zbawić

Jakże wielką miłość nam okazałeś
Przychodząc na świat
Boże Wszechmocny

Wysławiam Cię Ojcze
I Synu
I Duchu Święty
Za to, że dziś
Mogę się zatrzymać nad tą tajemnicą

Poprowadź mnie Panie
Abym poznał Ciebie
I umiłował za to
Że przychodząc na świat
Pierwszy mnie umiłowałeś

Amen.

Czasem… Popełniasz błąd… Tak wielki, że nie jesteś w stanie go sobie wybaczyć… Czasem popełnia go, ktoś inny… Czasem krzywdzisz innych, częściej siebie… Czasem zabijasz nawet nie zdając sobie z tego sprawy…

Ból odrzucenia… Ból porzucenia.. Ból zranienia… Ból przekleństwa…

Dziś wiem – życie dobre jest… Dziś wiem – ogarnięty złem… Dziś zniszczony…

Lecz wiem… podniosę się jeszcze raz… Nie umrę zgnieciony i zmieszany z błotem… Nie umrę upodlony…

***

Zagubiona owca
Trafiła na stado wilków
Gdy inne owce odeszły
Została czekając na tę
Która wydała jej się wyjątkowa
Lecz Ty, Pasterzu,
Zostawiwszy inne
Zawołałeś za nią
I przybyłeś, by
Pod Twoim schowana płaszczem
Nie zginęła marnie…

Bum… Bum… Bum… Bije w mej piersi bolące serce, jakby chciało się wyrwać… tak jakoś dziwnie ściśnięte… Głowa też jakoś dziwnie boli, jakby ktoś ściskał czaszkę, jakby w środku coś pękało, eksplodowało… I jeszcze w żołądku coś się tak tłoczy, coś podnosi, coś sprawia, że czuję, jakbym miał za chwilę zwymiotować… tak ten ścisk w gardle, jakby pokarm był już tuż tuż… Jestem wewnętrznie zorany… Zniszczony… Zgnieciony…

Umieram… I już nikt mnie nie uratuje… Nawet Ty…

Nocami…

2 komentarzy

Przychodzi taka chwila, gdy w oczach pojawią się łzy… I nic… tylko sen może ukoić cię w swych ramionach… Lecz jak spać?… Nocą leżysz i obracasz się z boku na bok miotając się w myślach nieuczesanych… I nawet na chwilę nie odpoczniesz, bo tak to już jest…

Dla Asi:
Marzenia – bez nich człowiek pustoszeje… Bez nich staje się automatem… Z nimi potrafi się wznieść ponad wyżyny codzienności… Marzenia się spełniają – ale to zależy od nas – marzeniom trzeba pomagać…

Dla Wierzby:
Jedna, druga, trzecia… chwile mijają, a my pozostajemy tylko pyłkiem na wietrze – westchnieniem, które z mocą wydostaje się z naszego wnętrza – oczyszczając… To my – uwolnieni od zła…

Dla RAMowców:
Dziękuję…

Dla ludzi z forum Roswell i RAMu:
Forum będzie działać, ale nie wiem kiedy… Jestem uziemiony z tą sprawą póki co…

Dla mnie samego:
Brak słów…

***

Idąc przez las wyznałem
Przed Tobą Panie Boże
Iż zgrzeszyłem
Ty zaś delikatnie
Z właściwą sobie dawką miłości
Skarciłeś mnie
Żądając mego nawrócenia
Przez usta księdza rzekłeś
„Zmień swoje myślenie,
Zmień postępowanie”
I widząc mą skruchę
Odpuściłeś mą winę
I taka niesamowita ulga
I radość dziecka
Ocalonego po czterech tygodniach
Śmierci…
A ja w czym mogę
Wyrazić swą wdzięczność?
Tylko przez miłość
Którą i tak otrzymałem
Jako dar od Ciebie…


  • RSS