źle mi…

Ostatni wiersz…

Wczoraj…
Dziś…
Jutro…
Wszystko zlewa się w całość
Jeszcze miesiąc
Może trzy tygodnie
Już miesiąc
Nie dzień
Nie tydzień
Może sześć
Może siedem
A tu już za rogiem
Rok…
Ileż czasu potrzeba
Do powiedzenia jednego słowa
Niewypowiedzianego…
Ileż dni, godzin, minut, sekund…
A każda z nich
Wiecznością…
Ile jeszcze?
Już?
Gdzie początek, a gdzie koniec?
Krok za krokiem powoli
Niczym żółw…
A może ślimak…
Ześlimaczony w czasie niepewności…
Brak akcji…
Fabuła typowa…
Kicz po prostu…
Dość…
Cięcie…
Nie…
To nie film…
A może rano obudzę się
By jeszcze raz powtórzyć to ujęcie?
To życie…
Ono może płynąć tylko naprzód…
Do celu
Nieokreślonego…