Boże mój
czemu każesz mnie
tak bardzo
za moje grzechy?
Czyż moja skrucha
nie jest dość wielka?
Przecież wiesz,
że gdybym tylko mógł
odwróciłbym
bieg wydarzeń.
Ale nie jestem Tobą
i tylko mogę
żałować.
Oto stoję przed Tobą
w pokorze,
z tym bólem,
który jest we mnie
i proszę,
byś mi wybaczył.
Wszak jesteś miłosierny.
O to Cię proszę,
byś dał mi
jeszcze jedną
szansę.
Ty wiesz najlepiej
ile się nauczyłem
i wiesz, że nigdy już
nie chcę
popełniać takich błędów.
Wysłuchaj dziś
syna swego przybranego.
Amen.