„Bo jest paru ludzi, bo jest parę w życiu dobrych chwil”… Chciałbym podziękować Monice i Hubertowi za wspaniałe popołudnie/wieczór :)… Za dobre chwile spędzone razem, za wygłupy, za rozmowy, za toast, pizzę, „kręcenie worem” :P, za wszystko, co dla mnie robicie :)… I za to, że choć chwilę mogę być szczęśliwy w tak doborowym towarzystwie :)…

A co poza tym? Masochizm po prostu… Bo wychodzi na to, że miłość to czasem masochizm… Bo skoro kocham, to chcę być, a jeśli nie mogę być? Im bardziej nie mogę, tym bardziej chcę, tym bardziej potrzebuję… Potrzebuję porozmawiać z tylko jedną osobą, a ta osoba nie chce mnie znać… Gdybym tylko mógł powiedziałbym wszystko… A tymczasem w moich myślach, moich snach, w każdej cząstce mnie brzmi rozpaczliwie tylko jedno imię… Gdybyś mogła zrozumieć… Gdybym ja mógł zrozumieć Ciebie… Ale jak mam zrozumieć, skoro nawet nie dostanę szansy na poznanie?… Powiedz coś… chociaż jeden jeszcze raz…

Nie będziesz miał cudzych bogów obok Mnie!

Gdy spojrzę wokół
Widzę wiele
Jak nic
Trzeba
Zatrzymać się
Na chwilę
By ujrzeć
Zniewolenie
Siebie samego
Trzeba się wyrwać
Z tego
Błędnego koła
By zrozumieć
Komu naprawdę
Oddajemy cześć
Kto jest
Twoim prywatnym
Bogiem?
Jakie imię nadasz
Temu
Co Cię zniewala?
Nie możecie
Służyć
Bogu
I
Mamonie…

Pozdrowienia specjalne dla Syli bez okazji ;]