„Duch wieje kędy chce i nie wiesz skąd przychodzi, ani dokąd zmierza” [J 3,8]. Tak też człowiek często doświadcza pustki, by później wznieść się na wyżyny. Czasami znajdujemy się na pustyni, innym zaś razem wchodzimy wraz z Bogiem do Ziemi Obiecanej. Wygląda na to, że teraz jestem na wyżynach twórczych, gdyż codziennie coś piszę, jakieś nowe wiersze pojawiają się w mojej głowie i przelewają na ekran komputera ;)… Ciekawe jak długo to potrwa… Tymczasem – zainspirowany komentarzami – postanowiłem wydać tomik poezji. Stąd też moje wiersze powędrowały do 3 wydawnictw – pozostaje czekać na rezultaty. To również jak wszystko inne pozostawiam Bogu. Tymczasem tu zamieszczam swoje wiersze, byście mogli je czytać i oceniać :)

Pozdrówki :D

Czekanie…
Czym jest
Gdy nie ma nadziei?
Skoro wiem
Że nie ma sensu
To po co
Czekać?
Bo gdybym wiedział
Że Cię ujrzę
To czy
Nie musiałbym czekać?
Tymczasem siedzę tu właśnie
I czekam…
I chociaż wiem, że
Nie przyjdziesz
Tej nocy
Chciałbym nie spać
By być pewnym
Że nie przegapiłem
Tej najkrótszej chwili
Tego jednego spojrzenia…
Czekanie…
Jest gorsze od umierania
Bo te przychodzi raz
Zaś czekać można całą wieczność…