Czasem człowiek tak ma, że niespodziewanie w jego głowie pojawia się jakiś pomysł i w tym momencie dąży do jak najszybszego zreazlizowania tej idei. Czasem w ten sposób napisze wiersz, innym razem namaluje obraz itp. To chwilowe natchnienie może przybierać różną formę, bo tak jak ludzie, tak i ich pomysły bywają różne. Niektórzy pod natchnieniem piszą, inni malują, jeszcze inni mówią. Zazwyczaj to co z natchnienia wychodzi jest bardziej podniosłe, piękniejsze, bardziej szczere, bardziej pełne. Nie jest to zwykły szlif, zwykły fach. Zawiera w sobie pewną głębię…

Ja nie tak dawno pod natchnieniem zacząłem tworzyć stronę internetową. To trochę dziwne, ale w ciągu kilku chwil wpadłem na pomysł i przystąpiłem do jego realizacji. Może taka była potrzeba? Praca może i nie łatwa, ale chyba warta zachodu. Do zrobienia jeszcze wiele, ale najważniejsze to zacząć i nie przestać. Powoli strona będzie się rozwijać i to najważniejsze :)

Jeśli ktoś jest zainteresowany to zapraszam Historia papiestwa. Mam nadzieję, że już wkrótce strona się rozrośnie i stanie się ciekawsza, bo póki co niewiele na niej znaleźć można, a i grafikę przydałoby się zmienić :).

Ważne w chwilach natchnienia to się nie poddawać. Skoro coś zaczynam to muszę to skończyć. Mawia się „spiesz się powoli, a dojdziesz do celu”. Na dzisiaj koniec prac nad stronką – jutro zrobimy więcej :).

Widać moja wena dotyczy też bloga, bo już nie pamiętam kiedy ostatnio napisałem tyle notek w tak krótkim czasie. Ale może to dobrze :). Bo słowa nie mogą milczeć, muszą krzyczeć! :)

Pozdrówki dla wszystkich moich kochanych ludków :D