Heh.. Dawno mnie tu nie było – jakoś mi brakowało weny na pisanie czegokolwiek. Od ostatniej notki wydarzyło się wiele, ale nie o tym chciałem pisać :) Od grudnia odbyło się dwukrotnie studium animatorskie RAMu. Pierwsze, w lutym, poświęcone było Pismu Świętemu. O tym, że Biblię czytać trzeba nie ma się chyba co rozpisywać. O tym, jak je czytać też wiele jest wszędzie mówione. Grunt, że nie wolno nam zapominać o wadze tej księgi. Przede wszystkim trzeba Pismo Święte czytać z Duchem Świętym. To nie jest jakiś horoskop – nie wystarczy otworzyć Biblii w losowym miejscu, aby otrzymać wskazówki, co robić danego dnia. Należy zawsze przed czytaniem Biblii wezwać Ducha Świętego…
A skoro mowa o horoskopach, to przejdźmy do studium, które odbyło się w ten weekend. Poświęcone ono było zagrożeniom ze strony ruchu New Age. Też nie chcę się za bardzo na ten temat rozpisywać, bo specjalistą po kilku wykładach nie jestem ;). Grunt, że zagrożenie takie, dla chrześcijanina i nie tylko, istnieje niewątpliwie. Mamy oczywiście tutaj odniesienie do pierwszego przykazania – Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną. New Age proponuje nam różnych bogów, ale przede wszystkim stara się uczynić boga z człowieka. Pomijając rozbierzności między tym, czym było New Age w latach 60. XX wieku, a czym jest obecnie, możemy po prostu stwierdzić, że próbuje ono przekazać człowiekowi egoistyczny sposób na osiągnięcie szczęścia. Bo skoro wszystko, co robię, ma dać mi szczęście, to przestaje się tu liczyć drugi człowiek. Dalej mieszając różne religie New Age robi papkę z duszy człowieka. Bo skoro wszystko jest wrzucone do jednego garnka to jest to mieszanka wręcz wybuchowa. Swoją drogą jest z tym związanych wiele nieścisłości, jak choćby ta między reinkarnacją, a spirytyzmem. Bo skoro człowiek po śmierci odradza się w nowym stworzeniu, to jak jego dusza może sobie wędrować? Zresztą i w samej reinkarnacji jest coś nie tak. No bo według mnie, to przy takiej teorii świat powinien zostać stworzony w całości zapełniony ludźmi, a z czasem ci, którzy wyrywaliby się z tej wędrówki dusz, już by się nie odradzali, więc populacja świata powinna się zmniejszać wraz z czasem. A tymczasem historia świata pokazuje iż z wieku na wiek ludzi jest coraz więcej, więc coś tu nie pasuje :). Ale idźmy dalej, albo raczej wróćmy do punktu wyjścia – horoskopy. To też niezła mieszanka. Bo co za problem przepowiedzieć komuś przyszłość? Każdemu z was, moi drodzy, mógłbym dzisiaj napisać horoskop. I założę się, że w większości przypadków by się sprawdził. To proste – mózg człowieka jest tak skonstruowany, że po przeczytaniu takiego horoskopu będzie dopasowywał wydarzenia dnia do jego treści. Zresztą w większości przypadków horoskopy, tak licznie dołączane do wszelkich gazet, powstają na biurkach redaktorów. Redaktor jednej z gazet wypowiadał się kiedyś, że po prostu ten kto się spóźni, czy też przyjdzie ostatni musi wymyśleć horoskop. Również wszelkie wróżki, których rady możemy usłyszeć dzwoniąc na numery 07.. to zwykłe pracownice, których zadaniem jest przetrzymanie człowieka jak najdłużej na linii, a nie wywróżenie mu czegokolwiek :P. Zresztą spróbujcie kiedyś sami wysłać sobie dwa sms’y pod rząd w celu uzyskania horoskopu – na pewno będzie się różnił :). Zresztą na temat horoskopów i astrologii można by pisać wiele. Współczesna astrologia jest tak nieścisła, jak nieścisła jest różnica między astronomią średniowieczną, a współczesną. Mógłbym tak pisać i pisać… Ezoteryka proponowana przez New Age.. Ezoteryka to wiedza tajemna, a więc znana tylko „wtajemniczonym”. Najczęściej wygląda to w ten sposób, że żeby posiąść tę wiedzę trzeba wydać mnóstwo pieniędzy, a sam obrzęd wtajemniczenia jest w tym wszystkim najbardziej tajemniczy, bo trzeba mieć przy nim zamknięte oczy, a gdy się je otworzy można nieźle oberwać. Generalnie wszelka magia, spirytyzm, reiki itd. opierają się na stwierdzeniu, że jest jakaś energia, tylko do końca nie wiadomo jaka. A skoro niewiadomo jaka, to skąd wiadomo, że nie jest to moc pochodząca od szatana? Pomijając już wszystkich oszustów trzeba dojść do wniosku, że wiele osób, które eksperymentowały z wywoływaniem duchów, było później przez te duchy nękanych. Wiele osób, które zciera się z wyżej wymienionymi praktykami ma problemy z modlitwą i ogólnym życiem duchowym. Niejednokrotnie dochodzi do opętania, czy też zniewolenia danej osoby przez szatana. Ktoś sobie może pomyśleć, że te wszelkie opowieści o opętaniach i egzorcyzmach są tylko wymysłem średniowiecza. Pomijając fakt, że i sam Jezus wypędzał złe duchy, to ja sam znam osobiście osobę opętaną. Liczba egzorcyzmów w dzisiejszych czasach znacznie wzrasta. Jeśli ktoś oglądał film „Egzorcyzmy Emily Rose” to powinien zacząć ten film traktować poważnie, bo do takich rzeczy dochodzi niemal codziennie.
No trochę się rozpisałem niekoniecznie na temat, więc trochę przyhamujmy. Małe podsumowanie. Nie ulega wątpliwości, że New Age stanowi poważne zagrożenie dla życia duchowego człowieka. Przede wszystkim podważa ufność w Bożą opatrzność. Oddala człowieka od Boga, a więc i od zbawienia. „Powstaną bowiem fałszywi mesjasze i fałszywi prorocy i działać będą wielkie znaki i cuda by w błąd wprowadzać…” [Mt 24,24]… Jak się przed tym zabezpieczyć? Trwać przy Bogu i rozwijać swoje życie duchowe. Trzeba pamiętać, że człowiek trwający w łasce uświęcającej nie może zostać zaatakowany przez szatana jeśli sam go do siebie nie wpuści. Także w tym przypadku nie działają praktyki czarnomagiczne (np. voodoo). Święty Paweł napisał: „Si Deus nobiscum, quis contra nos?” („Jeśli Bóg z nami, któż przeciwko nam?”) [Rz 8, 31].
Na koniec przejdę do jeszcze jednej rzeczy, którą proponuje New Age, a mianowicie narkotyków. O narkotykach słyszy się wiele. Ostatniego dnia studium wysłuchaliśmy świadectwa byłego narkomana, producenta, dilera. Dla zainteresowanych podaje link. Ściągnij (po wejściu na stronę trzeba zjechać w dół i kliknąć na free, poczekać chwilkę wpisać kod i ściągnąć :) ) albo posłuchaj.

I to tyle ode mnie :) Do zobaczenia wkrótce… Czekam na komenatrze :)