…i wrzucić coś nowego ;-) Więc bez zbędnych wstępów, najpierw a’propos komentarzy do notki poprzedniej:

Podziękuj w moim imieniu wszystkim za pozdrowienia i wszelkie komentarze. [...] Co do komentarza Julie moja odpowiedź: „Już kiedyś powiedziałem, że ‚góry mogą ustąpić i pagórki się zachwiać, ale miłość moja nie odstąpi od Ciebie’ i tego się trzymam, pamiętając o Tobie w modlitwie.” Crosikowi podziękuj za życzenia, a Erce przekaż, że naprawdę staram się nie przytyć, choć jest to tu naprawdę trudne, o czym zresztą świadczy fakt, że przestaję się mieścić w spodnie, ale tak to już jest jak się siedzi przy tzw. stole Caritas tudzież czarnej dziurze, gdzie trafiają resztki z innych stołów, a i tak nic lub prawie nic nie zostaje :) Ale uprawiam też trochę sportu. Znaczy się gram prawie codziennie w szachy :P

Jeśli chodzi o wieści bardziej bieżące – Łukasza też dopadł francuski – wraz ze współbraćmi tłumaczy na polski tekst napisany przez polskiego oblata po francusku i przetłumaczony na angielski. (*-*) A z takich bardziej optymistycznych – ostatnio klasztor na Świętym Krzyżu odwiedziła telewizja (TVP 1) i jest szansa, że zobaczymy Sd w telewizji :) Jak sam pisze „prawdopodobnie pokażą to gdzieś w okolicach kwietnia-czerwca”. Podobno ma być kręcony również drugi film, tym razem o nowicjacie.

Ponadto wszystko dobrze. Łukasz jest zdrowy, szczęśliwy, ma coraz lepszy kontakt ze współbraćmi i na razie nie planuje powrotu.

Tak jeszcze na koniec – sprawa ‚techniczna’: „A skoro mowa o listach, to napisz na blogu, że ja bardzo przepraszam wszystkich, którzy być może czekają na list ode mnie. Zawsze prościej jest, gdy ktoś napisze do mnie pierwszy, to wtedy jest pewność, że odpiszę. [...] Jeśli ktoś mi wysłał list, a nie dostał od dłuższego czasu (ponad 3 tygodnie) odpowiedzi, to najprawdopodobniej zawiniła poczta.”

I to by chyba było na tyle, do następnego listu -

Doti ’99-in-the-shade’