Widać znalazłem łaskę u Boga, że tak bardzo daje mi Siebie poznać w tych dniach. Zastanawiałem się nad tą drogą, którą przeznaczył mi Bóg. Wachałem się i pytałem, czego ode mnie chce. Nie byłem do końca pewny, którą drogą powinnem pójść. I odpowiedź wyszła sama spod moich palców. „Jedyna droga, którą mogę iść to ta, którą przygotował mi Pan”. Mówiąc to, jeszcze nie byłem pewny, ale gdy kilka minut później bez zastanowienia i zupełnie niespodziewanie napisałem „chcę być misjonarzem ludowym, czuję, że do tego mnie powołuje Bóg” zrozumiałem, że Pan przeze mnie samego udzielił mi odpowiedzi na moje wątpliwości. Byłem tak zdziwiony tym co napisałem, że dodałem „o kurczę… i nad czym ja się jeszcze wacham, skoro sam to napisałem?”… Tak… Pan Bóg jest niesamowity :)…

Wielką moc ma też Słowo Boże. Drugi dzień z rzędu tak silnie się o tym przekonuję. I to nie tylko w odniesieniu do mnie, ale i do innych. Naprawdę polecam dział „Słowo” na stronie RAMu. Niesamowita sprawa.

Cieszę się, że Bóg postawił na mojej drodze życia tylu wspaniałych ludzi. Cieszę się też, że postawił tylu zagubionych, wątpiących, tych, którzy odwrócili się od Niego. Ci są naprawdę ludźmi, których kocha Bóg. Bo jak mnie Bóg pokachał, gdy jeszcze byłem daleko, tak ich kocha teraz. I cieszę się, że mogę się na coś przydać Bogu i im, że mogę im przybliżać Pana, ewangelizować ich…

Panie dziękuję Ci za wszystko, co mi uczyniłeś…