sdms blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 11.2003

takie tam ;]

3 komentarzy

Hmm… Wena na pisanie nowych notek mi ostatnio nie służy, ale nie jest to niczyją winą.. Jak człowiek nie ma nic do napisania to chyba lepiej, żeby wogóle nie pisał niż żeby pisał z przymusu pisania zupełnie bez sensu… To chyba logiczne… No bo po co czytać coś co nie ma sensu?… Chociaż podobno wszystko ma jakiś sens… Ot na przykład to co przed chwilą napisałem, niby zupełnie bez sensu, a jednak nakazuje nam pisanie tylko wtedy gdy czujemy potrzebę pisania, bo tylko wtedy możemy pisać sensownie :)…
Od środy regularnie chodzę do szkoły :)… Uzupełniam też zeszyty.. No bo to podstawa… Trochę tego mam ale pomału do przodu.. :)… Wierzę mocno, że będzie dobrze…
Dziś dostałem maila z informacją, że złożone przeze mnie zamówienie na płyty „Bon Jovi” i „Slippery When Wet” oraz na singiel „All about loving you” zostało zrealizowane i mogę się wkrótce spodziewać listonosza, który będzie chciał ode mnie wyciągnąć jakieś 90 złociszy… No cóż takie życie… Jedno jest pewne… nigdy więcej nie kupię w sklepie internetowym stereo.pl.. Obsługa do niczego…
Teraz zastanawiam się skąd wykombinuję kolejne 50 zł. Chciałbym zamówić VHS „Acces All Areas” oczywiście Bon Jovi… Pewien sklep mi napisał, że mogą zrealizować zamówienie w 4-8 tygodni, z tym że wraz z kosztami wysyłki wyniesie to jakieś 50 zł… Chociaż w sumie po drodze Mikołaj i Boże Narodzenie, więc się kasa pewnie uzbiera, ale przyda mi się też trochę grosza na inne rzeczy… Muszę pogadać z ojcem…
No i w sumie to by było wszystko co mam na dzisiaj do powiedzenia :) Jeszcze wam wierszyk zaprezentuję… krótki… następnym razem będzie coś dłuższego… Zinterpretujcie sobie sami :p… Za najciekawszą interpretację jaką zobaczę w komentarzach będzie nagroda :]… Jaka… Dowiecie się jak już sam ją wymyślę :P Enjoy a ja spadam cya ;]

Przytuliłem Ciebie tak mocno
Poczułem bicie Twego serca
Ciepło Twych piersi na zawsze
Zostanie na ciele mym
Niesamowite uczucie
Kiedy moja ręka
Wędrowała po ciele Twym
Nigdy nie ucieknie z mej pamięci
Kiedy Cię całowałem było tak przyjemnie
To było niesamowite
Takie… kosmiczne
Przez całą wieczność trwaliśmy
W nieprzerwanym tańcu
Jak dwie małe łzy..

Gliwice, 4.09.2003


Głupi, głupi, głupi jestem.. znów zapomniałem dodać temat i się kolejna notka straciła…. Ehhhh… No nic trudno, nie będę się zatem rozpisywał, a przekażę wam tylko dwa wiersze… Pierwszy dedykowany pewnej pani, której babcia umarła jakiś czas temu… Żaden człowiek nie traci pełni swojego bytu, więc zawsze umrali są w pewien sposób z nami… I być może w ten właśnie sposób powstał ten jakby przekaz z zaświatów… Natomiast drugi wiersz jest już w pełni wytworem umysłu mojego… Co prawda panują tu nastroje dosyć pesymistyczne i też w pewien sposób związane ze śmiercią, ale i takie utwory powstawać muszą…
Ale OK, ja już nic nie piszę, tylko wraz z wodą w górskim potoku spływam po skałach w dół ku przeznaczeniu…. Pa! :)

Dla O..

Kiedyś, gdy noc ciemna nastanie
Usiądź przy świecach w fotelu bujanym
Spójrz w moje oczy tak jak zawsze
Przypomnij sobie moje oblicze
I uwierz, że ja ciągle tu jestem
Że ja wciąż pamiętam Ciebie…

Gliwice, 13.08.2003

Włożyłem sobie nóż do ust
Chciałem poczuć jego smak
Wyczuć w swoich ustach stal
Połknąłem ostrze zalane sokiem
Jabłko w ustach mych w krew
Wolno zamieniło się
Dusząc się umierałem
Tak strasznie powoli
By w końcu ducha wyzionąć
I stać się zapomnianym.

Gliwice, 4.09.2003


Podsumowanie tygodnia :)… Kupiłem This Left Feels Right (nowy album Bon Jovi jakby ktoś nie wiedział).. Empik strasznie zdziera kasę… No ale jak mus to mus… Z każdym przesłuchaniem płyta podoba mi się coraz bardziej…
Pozatym byłem prawie codziennie w szkole :P… Znaczy w czwartek nie byłem bo miałem pewne problemy żołądkowe, ale to się wytnie :)… Ogólnie fajny tydzień.. W środę miałem mieć 3 sprawdziany a nie miałem ani jednego… A dziś, yyy wczoraj, pisałem z przedsiębiorczości.. Ja i jeszcze jeden kumpel… Fajnie zrzynaliśmy od siebie, ale to jemu a nie mnie postawiła znak zapytania i powiedziała, że się zastanowi czy mu oceni… Life is brutal :).. Gościówa z fakultetu humanistycznego jeszcze mi nie sprawdziła wypracowania… No ale na środę już będzie :)… Gościówa z matmy powiedziała, że ją denerwuję i że mnie do matury nie dopuści.. heh :)… A jeszcze wracając do faka humanistycznego, to dziś, znaczy wczoraj, omawialiśmy ‚Mistrza i Małgorzatę’ i w pewnym momencie babka się mnie zapytała czy pamiętam w jakich jeszcze miejscach odbywała się akcja… Oto jak potoczyła się rozmowa:
ja: no niebardzo
prof: a przeczytałeś lekturę?
ja: no w sumie to niebardzo
prof: to znaczy?
ja: to znaczy mniej więcej
prof: to znaczy ile stron?
ja: no mniej niż więcej

A później coś tam wspomniała o moich problemach zdrowotnych itd. itp. :) ogólnie było git :)
Wogóle to jestem troszkę chory… Nie ćwiczyłem wczoraj (:P) na wuefie :)… Za to poszedłem sobie do pedagog szkolnej, ale była na apelu, ale jak się apel skończył to do niej poszedłem… W sumie git babka :)
W domu to po staremu, czyli nic ciekawego (poza chorobą :)).. czyli nie warto pisać…
Ostatnio mi krąży po głowie parę pomysłów.. Może coś napiszę wkrótce :)… Oby :)
No i to by było na tyle tej wymuszonej przez Gośkę notki :P… Pozdrawiam wszystkich bez wyjątku i większość w szczególności :).. a na zakończenie macie ładny wierszyk.. pa :)

Z nadzieją gdzieś daleko stąd
Uciekłem, aby znaleźć to
Sam nie wiem, po co
Sam nie wiem jak
Aby swe życie odnaleźć tam?
Szukałem w miejscach dziwnych
Wspaniałych, dzikich, pierwotnych
I niepoznanych
Szukałem wśród ludzi przemijających
Wśród wiecznych krwi pełnej braci
Wśród rodzin bogatych
Wśród psów zubożałych
Lecz znaleźć nie mogłem
Cóż – taki los
Nic nie poradzę
Iż wśród przyjaciół
Znaleźć nie mogłem
Czego żem szukał
Czyż więc wśród wrogów
Ukryta jest zguba?
Nie, też nie tam
Więc gdzie? Któż powie?
Czy ją odnajdę
I czy dobrze zrobię?

Starachowice, 12.07.2003



  • RSS